Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

22.11.2009
niedziela

Nadchodzą ryczące, cyfrowe dziesiątki.

22 listopada 2009, niedziela,

Uświadomiłem sobie właśnie, że zostało już tylko kilkadziesiąt dni do końca pierwszej dekady XXI wieku. Od 1 stycznia nie będzie już dylematów, jak nazywać obecną dekadę – zaczną się lata dziesiąte. A więc obecny wiek wyjdzie już z czasu dziecięcego, okresu niepewnych zasad i tożsamości, dla którego brakowało nawet nazwy (nieprzetłumaczalne angielskie „oughties” średnio się przyjęły – i stanie się wiekiem XXI na dobre. (to zresztą oznacza, że najwyższa pora zacząć mówić o „technologiach XXII wieku”, i tym podobnych).

Oczywiście „długi wiek XXI” zaczął się dużo wcześniej – zapewne wraz z początkami internetu, jeśli uznamy że jest to wiek cyfrowy, w przeciwieństwie do analogowego wieku XX-ego.

Lata dziesiąte będą, jak sądzę, tą dekadą, w której przymiotniki „cyfrowy”, „internetowy” lub „online” przestaną cokolwiek wyjaśniać – gdyż niemal wszystko stanie się cyfrowe. (Częściej będziemy podkreślać, że coś jest analogowe).

*

Tu przypomina mi się DJ Spooky:

„Budulcem dla wieku XXI będzie domena publiczna […] drobne, prywatne rzeczy są tak strasznie dwudziestowieczne…”

*

Dzień domeny publicznej

30 grudnia 2009 roku będę po raz drugi świętował wraz z członkami KOEDu dzień domeny publicznej. Zapraszamy.

*

Uczestniczyłem ostatnio w debacie, w której Juliusz Braun, dyrektor departamentu strategii w MKiDN opowiadał o planach digitalizacyjnych Ministerstwa. W pewnym momencie, mówiąc o digitalizacji filmów prowadzonej przez firmę Kino RP, powiedział, że „dzięki digitalizacji widać wreszcie, jak te filmy miały wyglądać”. Pokazywana w tym roku Austeria w wersji nie tylko zdigitalizowanej, ale też zrekonstruowanej cyfrowo wygląda niesamowicie (szczególnie w porównaniu z tanio zdigitaliozwanymi wersjami dostępnymi na DVD) – podobno ukazuje oryginalny zamysł twórców, omijając niejako wady wynikające z niedoskonałego nośnika, jakim jest klisza filmowa.

– Chcemy przypomnieć, że film to nie tylko opowiadanie historii, ale przede wszystkim sztuka ruchomego obrazu – gdzie kompozycja kadru, kolor, dźwięk mają zasadnicze znaczenie. Tymczasem lata oglądania w telewizji kiepskich kopii oduczyły nas estetyki filmowego obrazu – wyjaśnia Grzegorz Molewski.

(wyjaśnia tutaj)

Idea, że wersja cyfrowa rzeczy analogowych jest bardziej prawdziwa jest bardzo intrygująca (i równie kontrowersyjna) – to być może sedno tego, co rozumiem dodając do niektórych słów „2.0”.

*

„2.0”, którego może należałoby się pozbyć wchodząc w lata dziesiąte – tylko jak nazwać inaczej tę nową kulturę?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 7

Dodaj komentarz »
  1. Do końca tej dekady zostało kilkadziesiąt dni… i cały rok 2010. Nie było bowiem roku zerowego, więc pierwsza dekada liczona jest od roku 1 do 10 naszej ery. Po przeskoczeniu 2000 lat nic się nie zmienia i pierwsza dekada XXI wieku trwa od 1 stycznia 2001 do 31 grudnia 2010.

  2. Czyli z tego wynika że rok 2000 to ciągle lata 90` : )

  3. A może tą kulturę będziemy nazywać tak, jak na to zasługuje, czyli po prostu kulturą?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. @Piotrze „MIkołaju”

    chyba jednak się mylisz, bo początek XXI wieku świętowaliśmy 1 stycznia 2000 roku, a nie 1 stycznia 2001.

    „po przeskoczeniu 2000 lat nic się nie zmienia” – ??? – a choćby millenium / Y2K bug?

    Co do roku zerowego – ja bym się nie podjął wyrokowania, czy był rok zerowy czy nie – jak to sprawdzić? A nawet jeśli go nie było, to pierwsza dekada ery nowożytnej była po prostu krótsza o rok.

  6. „chyba jednak się mylisz, bo początek XXI wieku świętowaliśmy 1 stycznia 2000 roku, a nie 1 stycznia 2001.”

    Kto świętował, ten świętował. Świętowanie rozpoczęcia w 2000 jest błędem. No chyba że nie chodzi nam o kryterium subiektywne.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/XXI_wiek#Pocz.C4.85tek_nowego_wieku

  7. Tfu. Że CHODZI nam o kryterium subiektywne lub NIE CHODZI nam o kryterium obiektywne.

    Mea culpa.

  8. @MeeHau

    Wikipedii bym nie ufał, bo nie podaje źródła – mnie osobiście brak źródła nie przeszkadza, ale na źródłach gmach Wikipedii stoi.

    Tu akurat źródło by mi się przydało, bo mam niejasne poczucie, że przewidywanie od czego zaczał się pierwszy wiek – w sytuacji, gdy w chwili jego początku nie stosowano tego systemu liczenia lat – jest wróżeniem z fusów (możę się mylę – stąd przydałoby się źródło).

    W każdym razie mam nadzieję, że 31 grudnia 1999 spokojnie piłeś kawę, a 31 grudnia 2000 szalałeś na święto nowego millenium 🙂