Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2

25.05.2016
środa

Najlepsi widzowie nadal nie płacą za seriale

25 maja 2016, środa,

Popularność seriali jest papierkiem lakmusowym nieformalnego obiegu treści. Pamiętacie, jak w polskich mediach społecznościowych huczało o „House of cards”, choć serialu nie dało się w Polsce obejrzeć legalnie? Nowe badanie „seryjnych widzów” sugeruje, że niewiele się w tej kwestii zmieniło.

„Netflix lepszy niż Polsat czy TVP – uważają Polscy internauci” – taki tytuł pojawił się wczoraj na wyborczej.biz. Brzmiało intrygująco, choć okazało się, że wcale nie chodzi o pozycję rynkową Netfliksa w Polsce. Tekst dotyczył nowego badania wykonanego przez grupę marketingową MEC, dotyczącego oglądania seriali przez Polaków (jeśli dobrze rozumiem, zrealizowanego wspólnie z NINA przy okazji festiwalu Nowa Fala Seriali).

Badanie pokazuje dużą skalę popularności tych seriali. Badacze zdefiniowali kategorię „seryjnych widzów” – to tacy, którzy oglądają co najmniej 4 z listy 27 wybranych seriali (klucz wyboru był autorski). Tacy widzowie to 24 proc. internautów (czyli jakieś 15 proc. Polaków) – jeśli uwzględnić serialowy „długi ogon” (liczba produkowanych na bieżąco seriali idzie w setki), dobijemy może nawet do połowy internautów. To dużo.

Miro / Vimeo / Netflix / The Pirate Bay / XTube (fot. believekevin, CC BY-SA)

Miro / Vimeo / Netflix / The Pirate Bay / XTube (fot. believekevin, CC BY-SA)

Badanie nie jest dostępne publicznie, więc opieram się tylko na relacjach w mediach. Czytając je, mam wrażenie, że sposoby docierania do seriali to jakiś temat tabu. Czyżby w wynikach czaiło się piractwo? „Wyborcza” w ogóle ten temat pomija – opisuje świat, w którym istnieją tylko producenci i widzowie.

W innych źródłach można znaleźć trochę więcej informacji: 80 proc. korzysta z serwisów streamingowych, 30 proc. z torrentów. No dobrze, ale czy w badaniu naprawdę nie dało się odróżnić Ipli od Iitv, by zobaczyć skalę korzystania z nielegalnych źródeł? Podpowiedź o skali korzystania z nielegalnych źródeł daje kolejna informacja: „aż 40 proc. »seryjnym« zdarza się płacić za wideo w sieci”.

Jak zwykle od punktu widzenia zależy, czy „aż” czy „tylko”. Wiemy na pewno, że 60 proc. seryjnych nigdy nie płaci. Zakładam że grupa płacących zawsze to góra 10 proc. Jednym słowem: nieformalne obiegi kultury nadal są ważnym źródłem kultury nawet dla bardzo aktywnych widzów. Widać też, podobnie jak w naszych „Obiegach kultury”, że istnieje pokaźna grupa osób, które czasem płacą, a czasem nie. Szkoda, że na razie nikomu nie udało się dokładniej opisać dynamiki płacenia / niepłacenia za treści.

Szkoda też, że zaangażowane w projekt MEC, NINA i vlogerzy z Jakbyniepaczeć nie przyjrzeli się bliżej kwestii dystrybucji seriali. Bo byłby to przyczynek do ustalenia, czy faktycznie „legalne opcje zabijają piractwo”. Sytuacja jest zupełnie inna niż kilka lat temu, gdy nie mieliśmy dostępu do HBO czy Netfliksa. Dobrze by było wiedzieć, na ile miłość do serialu przekłada się na gotowość do płacenia za niego, gdy wielu internautów ma ponad dekadę nawyków korzystania z treści za darmo.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. Chciałabym sprostować, że vlogerzy z Jakbyniepaczeć zgłębili temat w swoim filmie dokumentalnym pt. SERYJNI. Jak oglądamy dziś seriale, który powstał na potrzeby festiwalu NInA Nowa Fala Seriali 🙂

    W filmie nie tylko rozmawiamy z teoretykami, ale również przedstawicielami społeczności serialowej. I to z ich ust padają dość jednoznaczne deklaracje dotyczące właśnie konsumpcji treści ze źródeł legalnych/ nielegalnych. Naszym zdaniem jest spora szansa, że konsumenci treści audiowizualnych ze źródeł nielegalnych w najbliższym czasie będą kierować się ku źródłom legalnym (odchodząc jednocześnie od TV). Pozdrawiamy 🙂 Jakbyniepaczeć. Film znaleźć można pod tym adresem: https://www.youtube.com/watch?v=MjzRQZpOP3c

  2. Nie dziwmy się, że Polacy oglądają seriale nielegalnie, skoro pojawiają się w telewizji nawet pół roku po oficjalnej premierze.