pantuniestał z-PRL-izuje tobie pulpit

Grzebiąc w sieci natrafilem na pantuniestał (”folklor, wieś, dziadostwo”), ukazujący PRL jako zjawisko kultowe.

Bardzo podobają mi się PRL-owskie ikony przygotowane przez twórcę serwisu, przenoszące nas w świat, w którym

“Słuchamy tylko polskiego radia, do pracy jeździmy tylko PKS?em, a po pracy zamiast videocastów oglądamy archiwum Dziennika Telewizyjnego”.

pantuniestal PRL ikony

Wpis “pantuniestał z-PRL-izuje tobie pulpit” skomentowano 13 razy

  1. mw pisze:

    Świetna strona! Można zobaczyć, jak historia zamienia się w popkulturę. Ciekawe czy w takiej wersji pop można pisać tylko i wyłącznie o pozytywnych/nostalgicznych sferach PRLu. Czy w tej opozycji między myśleniem historycznym (i martyrologicznym) a popowym i nostalgicznym tylko to ostatnie przenika do popkultury i żyje dalej.

  2. makowski und pepe : PRL na Mac-u pisze:

    [...] czyli ? ?pan tu nie stał!” ? via kultura 2.0; ze szczególnym uwzględnieniem działu (na Kartki?) pt. PRL w Mac’u (i w PC też) ? zestaw ikon v.0.2. no, żesz? ;-) Posted by makowski on Thursday, September 20, 2007, at 15:19, and filed under rzeczy materialne. Follow any responses to this post with its comments RSS feed. You can post a comment or trackback from your blog. [...]

  3. Wioletta pisze:

    Aż mi się łezka zakręciła w oku :-)

  4. karolina pisze:

    Bardzo fajna strona i niebanalna na tle innych stron traktujących o tej tematyce. W odpowiedzi p. MW - pop kultura kojarzy się z rozrywką, w związku z czym mówienie jej językiem o wydarzeniach tragicznych u większości społeczeństwa wzbudzi raczej konsternację, niesmak, zgorszenie itd.

  5. mw pisze:

    @karolina A II wojna światowa? To też bardzo tragiczny okres, a ilość komedii na podstawie “realiów” tego czasu jest ogromna. Zresztą nie tylko komedii - także takich “wojennych” filmów jak “Parszywa dwunastka” czy “Złoto dla zuchwałych”. W kontekście PRLu takim filmem mogą być “Rozmowy kontrolowane”, ale czy coś więcej?

  6. karolina pisze:

    A jeśli z tej strony “gryziemy” problem to zmienia postać rzeczy - jak najbardziej można tu przytoczyć nie tylko “Rozmowy kontrolowane”, ale i “Nie lubię poniedziałku”, “Zmienników”, “Alternatywy 4″, “Czterdziestolatka” i całą masę innych komedii drwiących z PRL-owskiej rzeczywstości. Komedie wojenne też, jak nie przymierzając “Allo allo”. Różnica tylko w tym, że w przypadku tych produkcji trudno mówić o martyrologii czy refleksji historycznej, która oczywiście funkcjonuje gdzieś tam w tle, ale nie jest bezpośrednim przedmiotem drwiny. W innym razie dlaczego nikt jeszcze nie nakręcił komedii o obozie koncentracyjnym albo łagrze? Osobiście również z zaciekawieniem czytam o wszelkich próbach opowiadania historii językiem popkultury, nowych mediów, ogólnie mówiąc językiem współczesności, ale wydaje mi się, że wskazana jest przy tym duża doza ostrożności.

    Na marginesie - trudno mi się zalicza stare polskie (i nie tylko) seriale do popkultury, choć oczywiście to tylko moje subiektywne wątpliwości; mi raczej popkultura (lubię używać tego pojęcia jako opozycyjnego wobec kultury masowej, choć niemal wszyscy te pojęcia utożsamiają) kojarzy się z czymś nowym, z czymś, co wykreowała już kultura cyfrowa.

  7. mw pisze:

    @karolina Przytoczyłem “Rozmowy kontrolowane” właśnie dlatego, że tam chyba najwyraźniej zadrwiono z dramatu, jakim był stan wojenny - i przy okazji też zbudowano humorystyczny obraz podziemnej opozycji. W tym filmie (moim zdaniem) to martyrologiczne doświadczenie stanu wojennego jest wyśmiewane i bardzo wyraźnie widać, że to chodzi o jakąś większą katastrofę niż ta nienormalna rzeczywistość PRLu, której doświadczali choćby mieszkańcy Aleternatyw.

    Słyszałem o planach powstania polskiej wersji Allo Allo. Ciekawe, czy to się przyjmie i czy polskie doświadczenia okupacyjne - inne przecież niż francuskie - da się w taką fabułę humorystyczną wkleić.

  8. karolina pisze:

    Odnośnie “Rozmów” ja jednak się nie zgodzę (choć oczywiście masz rację, że przykład tego filmu, w przeciwieństwie do innych przeze mnie wymienionych jest w kontekście naszej dyskusji najbardziej adekwatny), ale być może różnie rozumiemy słowo martyrologia. Dla mnie martyrologia to konkretne, dramatyczne wydarzenia, jak np. pacyfikacja kopalni Wujek, a nie konspiracja jako taka.

  9. Gosia pisze:

    Komedia o obozie koncentracyjnym? Proszę bardzo, Roberto Benigni, “Życie jest piękne”.
    Analiza PRLowskiego wzornictwa i fascynacja peerelowskimi zwyczajami i zabawkami nie musi znaczyć, że autorzy tej strony chcieliby powrotu PRL, chętnie wprowadziliby stan wojenny, a w ogóle ich hobby to wysysanie krwi niemowląt. Podobnie jak to, że Benigni zrobił taki film, nie znaczy, że popiera on obozy. Pantuniestał grzebie i węszy zamiast stać na baczność. Po prostu wpycha się bez kolejki, wiadomo. Czy jeśli ktoś odpicował rower Siergiej, to lekceważy górników z Wujka?

  10. karolina pisze:

    W filmie “Życie jest piękne” humor nie służy pustej drwinie, a wręcz spotęgowaniu dramatyzmu (sytuacja nieświadomego dziecka, które trafiło do obozu), innymi słowy - nie należy odczytywać go bezpośrednio, a w głębszej refleksji.

    Mi bardzo podoba się strona Pantuniestał, a motyw “Wujka” padł w zupełnie innym kontekście.

  11. jnvUbLkbUQxFmisSY pisze:

    fo033.txt;2;5

  12. Artur pisze:

    rewelacja

  13. Artur pisze:

    fantazja

Dodaj komentarz