Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

27.09.2006
środa

Kultura read/write w praktyce

27 września 2006, środa,

W ostatnim numerze magazynu Wired, którego tematem przewodnim są przemiany rynku muzycznego ukazał się bardzo ciekawy wywiad z Beckiem. Ten dziś mainstreamowy artysta, który ma za sobą bardzo długą historię grania do pustych krzeseł i pisania „do szuflady” wydał album, który przełamuje wszelkie stereotypowe wyobrażenia o tradycyjnej płycie Long Play. Guero, bo tak się nazywa projekt, ukazał się w wielu postaciach, zarówno jako krążek CD zawierający 13 utworów, specjalne wydanie CD/DVD z bonusowymi piosenkami i filmikami video do każdej piosenki oraz jako zestaw remiksów swobodnie krążących w sieci. Beck uzasadnia taką formułę wydania płyty pragnieniem wykorzystania możliwości nowych technologii ? połączenia warstwy dźwiękowej z wizualną i designem, wedle fantazji i umiejętności użytkowników.

Artysta nie boi się oddać swoją twórczość w ręce odbiorców, gdyż wielokrotnie przekonał się o wysokiej jakości remixów i mashapów tworzonych przez internautów. Wszystkie filmy video ilustrujące album mogą stać się obiektem przeróbek. Do płyty CD dołączono zestaw naklejek, dzięki którym można stworzyć własną, oryginalną okładkę. Zapytany o przyszłość przemysłu muzycznego Beck odpowiada:

Byłbym zaskoczony, gdyby artyści nie zaczęli odrzucać dlugotermionowych kontraktów z wytwórniami na rzecz udzielania im licencji na poszczególne projekty. Dla mnie bardzo istotne jest to, że mogę wrzucić do Internetu kilka świeżych akustycznych piosenek a dopiero potem przerabiać je w studiu na poważny materiał na płytę. Rola wytwórni musi się zmienić, szczególnie w sytuacji, gdy można wylansować zespół za pomocą MySpace. Dziś zespoły, które wypuściły kilka kawałków w Internecie potrafią zapełnić wielkie sale koncertowe. To daje do myślenia…”

Treść postu można wykorzystywać zgodnie z licencją Creative Commons.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. Beck byl zawsze odszczepiencem. Zreszta niszowe wydawnictwa nie sa dla niego nowoscia (co zreszta podkresla w artykule). Stal sie artysta jednego utworu. Gral swoje utwory duzo przed wydaniem singla ‚Loser’, ktorym wskoczyl do swiadomosci MTV. Zreszta juz kolejny album po Mellow Gold (Odelay) nie byl juz tak puszczany. Wrocil do swojej niszy.
    Wydaje mi sie, ze Loser wyplynal w glownej mierze na smierci Cobaina, bo wszyscy szukali zamiennika. A jak sie okazalo, ze Beck ma wlasny styl i daleko mu do kopiowania Nirvany goraczka opadla.