Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

13.10.2006
piątek

netino, netflix i długi ogon kultury

13 października 2006, piątek,

Kilka dni temu rozpoczęła swoją działalność pierwsza polska internetowa wypożyczalnia filmów Netino. Serwis stworzyła firma Akson Studio, która ma za sobą już kilka doświadczeń z alternatywnymi formami dystrybucji filmowej. Akson wyprodukował „Odę do radości”, którą można było tego samego dnia obejrzeć i w kinie i na ekranie własnego komputera. Firma zajmuje się również internetową dystrybucją serialu TVP „Oficerowie”i hitu TVN „Magda M.”

Netino ewidentnie wzoruje się na Netflixie, internetowej wypożyczalni płyt DVD, która robi zawrotną karierę w USA. W ciągu 7 lat swojego istnienia Netflix zbudował bazę 5 milionów klientów, do których wysyła pocztą tygodniowo 7 milionów płyt. Netflix przyjmuje zamówienia przez internet – za określoną opłatę abonamentową można jednocześnie wypożyczyć trzy filmy, gdy oddamy jeden, możemy zamówić kolejny, tak żeby mieć w sumie nie więcej niż 3 płyty w domu. Sukces firmy wynika przede wszystkim z olbrzymiej bazy filmów a także z bardzo precyzyjnego systemu rekomendacji, na podstawie którego klienci dokonują wyboru kolejnych pozycji. Aktywność klientów wypożyczalni jest olbrzymia – do tej pory wprowadzono ok. miliarda ocen, co w przeliczeniu daje ok. 200 ocen na osobę. Ostatnio firma ogłosiła konkurs na dalsze udoskonalenie systemu rekomendacji.

Ciekawe, że Netino i Netflix spotykają się w jednym punkcie, choć dla Netino punktem wyjścia była produkcja filmowa a Netflix dopiero sie przymierza do pierwszych tytułów. Netino nadal planuje finasowanie niszowych produkcji filmowych, w tym nowych form przystosowanych do odbioru na ekranach telefonów komórkowych. Netflix właśnie wkracza na rynek produkcji i dystrybucji – wyszukując niszowe filmy, które mogą stać się atrakcyjne dla ich klientów. Inwestycje te nie niosą za sobą zbyt dużego ryzyka ze względu na dokładną znajomość preferencji klientów wypożyczalni. Dzięki systemowi rekomendacji wiadomo jakiego typu produkcja znajdzie uznanie w oczach publiczności.

Kamil Przełęcki, jeden z twórców Netino, zapewnia, że debiut „Ody do radości” na polskim internetowym rynku dystrybucji był dużym sukcesem. Filmu od dawna nie ma już w kinach a firma nadal notuje od kilkunastu do kilkudziesięcu ściągnieć dziennie. Ciekawe wnioski na temat przekształceń w przemyśle filmowym płyną z wypowiedzi George’a Lucasa dla magazynu Variety. Lucasfilm wycofuje się z długometrażowych produkcji filmowych, które pociągają za sobą olbrzymie koszty. „Za te same 200 mln $, które wydaję na jeden film kinowy, mogę zrobić 50-60 dwugodzinnych filmów telewizyjnych, które umieszczę w internecie i telewizji pay-per-view.” Największym problemem przemysłu filmowego jest wąskie gardło sieci dystrybucyjnej i kinowej. Jak pisze na swoim blogu Chris Anderson, co roku w Stanach do głównego obiegu kinowego trafia mniej niż 150 filmów, które pokazywane są na 1000 ekranów. W tym samym czasie ponad 13 000 filmów jest zgłaszanych do jednego tylko festiwalu kina niezależnego Tribeca Film Festival. Wydaje się, że uruchomienie nowych kanałów dystrybucji może dać ich twórcom szansę na zaistnienie a nawet zarobienie.

Kamil Przełęcki, jeden z twórców Netino, był gościem czerwcowego Salonu CC, podczas którego z pasją opowiadał o przemianach polskiego rynku filmowego. Myślę, że Netino jest krokiem w bardzo dobrym kierunku, jednak jak zawsze największą przeszkodą okazują sie prawa autorskie i dosyć karkołomne formuły licencjyjne tworzone na potrzebę transakcji ściągnięcia filmu na swój komputer. Sama chętnie obejrzałabym serial „Oficerowie” legalnie, w dowolnej dla mnie porze. Niestety „odbiłam” się od strony internetowej serialu, bo okazuje się, że film po czterech dniach przestaje się odtwarzać. Nie mam gwarancji, ze w ciągu 4 dni znajdę czas żeby obejrzeć ten film, a zatem nie zaryzykuję nawet 5 złotych. Dodatkowo, jeśli zdecyduję się wypalić film na płytę, to odtworzy się tylko w moim komputerze. Jeśli chcę go obejrzeć na innym, muszę wykupić nową licencję. Tak się składa, że mam w domu dwa komputery – czy ten drugi jest już piracki? Rozumiem, że właściciele praw z drżeniem serc wchodzą na cienką kładkę między starą a nową erą filmu – albo spadną i się całkowicie pogrążą, albo wkroczą na zupełnie nowy etap. Z myślą o nich prawnicy dwoją sie i troją, żeby zminimalizować niebezpieczeństwo nielegalnego kopiowania. Jednak tylko moje lenistwo powstrzymuje mnie od wizyty u znajomego programisty, któremu chwilę zajmie odblokowanie mojej legalnie zakupionej kopii filmu. Nie nie stanę się wtedy piratem – odzyskam moje prawo, prawo do dozwolonego użytku.

Treść postu można wykorzystywać zgodnie z licencją Creative Commons.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 4

Dodaj komentarz »
  1. Jeśli Lucas dochodzi do wniosku, że nie opłaca się robić superprodukcji, a inni amerykańscy producenci pójdą za nim, to może za parę dobrych lat dojdzie do sytuacji, że naprawdę drogie filmy będą powstawać w Rosji albo Chinach – gdzie „wielką”, propaństwową kinematografię może wspomóc państwo i koszty się nie liczą.

  2. Chciałbym zwrócić uwagę na conajmniej dwa zasadnicze błędy w notce.
    1. Akson nie zajmuje się internetową dystrybucją sierialu „Oficerowie”. Jest to projekt Telewizji Interaktywnej iTVP.
    2. Po czterech dniach nie można się „odbić” od strony i ponosić dodatkowch opłat. Model dystrybucji jest taki, że płaci się za dostęp do odcinka przed emisją na klasycznej antenie (na 4 dni) – później dostęp jest bezpłatny.
    Warto sprawdzić o czym się pisze….

  3. Witam,
    Niestety ta notatka zawiera kilka nieścisłości, na które pozwolę sobie zwrócić uwagę:
    1. Serwis „tworzy”, a nie „stworzyła” grupa Akson Net; nie Akson Studio.
    2. Netino (wypożyczalnia filmów online) jeszcze nie rozpoczęła swojej działalności.
    2. Internetową dystrybucją serialu „Oficerowie” zajmuje się TVP S.A. (poprzez serwis Telewizji Interaktywnej iTVP.pl), a serialu „Magda M.” telewizja TVN (poprzez portal Onet.pl). Firma Akson Studio jest producentem obydwu seriali.
    3. Netino nie wzoruje się na Netflix’ie, ponieważ oba serwisy działają w innej branży. Netflix to wypożyczalnia płyt DVD, które rozsyłane są użytkownikom – płacącym stały abonament – za pośrednictwem tradycyjnej poczty, a Netino zamierza oprzeć swoją działalność na odpłatnym udostępnianiu plików filmowych do ściągnięcia wprost z serwera.
    4. Zasady udostępniania serialu „Oficerowie” w iTVP.pl są inne, niż te opisane przez Autorkę.

    Proszę nie poczytać mi tego za złośliwość, ale jak na razie po lekturze tekstu niektórzy czytelnicy mogą odnieść wrażenie, że coś Autorce dzwoni, ale nie wiadomo z której strony. Internetowej, oczywiście 😉

    Pozdrawiam serdecznie,
    Roch
    http://roch.info

  4. Oto cytat ze strony iTVP przedstawiającej warunki licencji, na której udostępniane są cyfrowe wersje seriali „Oficer” i „Oficerowie”:

    „Jak długo można korzystać z wykupionego dostępu do filmu?
    Poprzez uzyskanie Kodu dostępu Użytkownik uzyskuje niewyłączną i nieprzenośną licencję na Projekcję na czas określony, począwszy od pierwszego odtworzenia Filmu. Czas ten upływa odpowiednio:
    – przy Filmie „OFICER” w terminie 14 dni od pierwszego odtworzenia Filmu w przypadku pobrania filmu na dysk lub rozpoczęcia transmisji strumieniowej.
    – przy Filmie „OFICEROWIE” w terminie 4 dni od pierwszego odtworzenia Filmu w przypadku pobrania filmu na dysk lub rozpoczęcia transmisji strumieniowej.”

    Oznacza to, że odpowiednio po 14 lub 4 dniach nie będę mogła odtworzyć legalnie zakupionego pliku. To miałam na myśli krytykując formę dystrybucji filmów. Pisząc, może zbyt kolokwialnie „odbiłam się”, chciałam powiedzieć, że zrezygnowałam z kupienia filmu ze względu na ograniczenia dotyczące czasu odtwarzania się pliku i konieczności zakupu dodatkowej licencji na inny komputer. Była to moja prywatna decyzja i konsumencka analiza zysków i strat.

    Sądziłam również, że ze wpisu jasne jest, że projekty Netflix i Netino są różne, ale widocznie posłużyłam się zbyt wieloma skrótami myślowymi, które sprawiły, że przekaz stał się niejasny. Za uważną lekturę dziękuję komentatorom i liczę na dalsze wnikliwe komentarze, zwłaszcza, że pochodzą od samych prekursorów telewizji interaktywnej w Polsce.

    Pozdrawiam,

    Justyna Hofmokl