Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

20.11.2006
poniedziałek

Sieciowa książka

20 listopada 2006, poniedziałek,

Na stronach Creative Commons regularnie prezentowane są sylwetki interesujących twórców, którzy publikują swoje prace na licencjach CC. W październiku, w dziale dotyczącym słowa pisanego, przedstawiano autora jednej z pierwszych „książek sieciowych” – McKenzie Wark’a. Termin „sieciowa książka” jest niezbyt zgrabnym tłumaczeniem angielskiego wyrażenia „networked book” – książki przyszłości lub też może książki interaktywnej (zachęcam do poszukiwania lepszego tłumaczenia!).

Idea „networked book” jest wdrażana przez bardzo ciekawą instytucję – The Institute for the Future of the Book powołaną przy Annenberg Center for Communication. Instytut Przyszłości Książki jest organizacją stworzoną w celu analizowania i badania przemian jakim poddawane jest słowo pisane w zderzeniu z cyfrowym ekranem. Jednym z projektów Instytutu jest tworzenie platform dla książek sieciowych, takich które mogą być pisane, edytowane i czytane w interaktywnym środowisku internetu.

Książka sieciowa ma tchnąć życie w tradycyjną formę papierową. Dzięki odpowiedniemu interfejsowi czytanie dużych partii tekstu staje się łatwiejsze. Co jednak znacznie bardziej istotne – możliwe staje się również aktywne uczestnictwo w procesie tworzenia – dyskusja nad tekstem z innymi czytelnikami i z autorem.

McKenzie Wark jest profesorem medioznawstwa i autorem słynnego „The Hacker Manifesto”. Swoją najnowszą książkę na temat kultury graczy komputerowych GAM3R 7H30RY postanowił opublikować w formie książki sieciowej, będącej na licencji Creative Commons z następujących powodów:

„Chciałem znaleźć sposób na podzielenie się treścią książki z czytelnikami jeszcze zanim powstanie ostateczna wersja tekstu. Wielu autorów pisze blogi zanim napiszą książkę lub tuż po jej publikacji. Ja chciałam podzielić się prawdziwym tekstem książki w procesie jej stawania się, tak aby czytelnicy mogli uczestniczyć w jej tworzeniu. […]

Zwykłe narzędzia blogowe nie nadają się do tego celu, podobnie jest z PDF-em, który nie posiada dobrej funkcji powiązania komentarzy i odpowiednich miejsc w tekście. Nie wspominając już o przeklętej funkcji komentarzy w Wordzie. Dlatego potrzebowaliśmy nowego narzędzia.”

Instytut Przyszłości Książki podjął się przygotowania specjalnego interfejsu, który spełniałby oczekiwania Warka. Dzięki niemu czytanie kolejnych rozdziałów na ekranie nie jest męczące a komentarze i uwagi czytelników stają się równorzędnym tekstem, uzupełniającym pierwowzór. Całość wygląda bardzo estetycznie i atrakcyjnie, podnosząc dodatkowo wartość lektury.

Na stronach bardzo dobrego bloga Instytutu wymienione są jeszcze inne przykłady sieciowych książek. Modelowym przykładem jest oczywiście Wikipedia:

„Olbrzymie kompendium wiedzy, zawsze nieostatecznej, stale zmieniającej się, rejestrujące każdy etap swojego rozwoju i wszystkie dyskusje twórców. Powiązana z milionami zewnętrznych linków, widoczna dla wszystkich urządzeń indeksujących, Wikipedia jest jak wielka miejska księga.”

Wśród innych, bardziej klasycznych przykładów książek sieciowych wymieniane są również:

  • drugie wydanie książki Lawrence’a Lessiga Code (Code v2). Lessig wykorzystuje wiki do umożliwienia swoim czytelnikom uaktualnienia i poprawienia pierwotnej wersji książki;
  • „The Wealth of Networks” – dzieło Yochai’a Benklera, którego wydawca umieścił książkę w internecie i umożliwił uzupełnianie i wstawianie streszczeń przez czytelników za pomocą wiki;
  • Książka Roberta Frenay’a „Pulse”
  • FinnegansWiki – wiki z tekstem książki Jamesa Joyce’a, którą można swobodnie edytować i komentować

Wśród interesujących przykładów usieciowionej działalności pisarskiej autorzy bloga if:book wymieniają również liczne blogi poświęcone poszczególnym książkom, rozwijające zagadnienia poruszane w opublikowanych drukiem pozycjach. Są to np. blog Chrisa Andersona The Long Tail, blog John’a Battelle Searchblog oraz Darknet JD Lassica.

Przykład książki sieciowej pokazuje, że nowe technologie mogą tworzyć wspaniałe ekosystemy dla zachowania ginących (zdaniem niektórych) form przekazu kulturowego. Jak mówią twórcy Instytutu Przyszłości Książki:

„Książka jako podstawowa forma dyskursu i ideał szczytu intelektualnych osiągnięć może rzeczywiście chylić się ku stopniowemu upadkowi. Jednak wierzymy, że sieć ma olbrzymi potencjał utrzymania jej w grze jeszcze dużo dłużej niż determiniści technologiczni mogą sądzić.

Treść postu można wykorzystywać zgodnie z licencją Creative Commons.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 15

Dodaj komentarz »
  1. może „networked books” to „książki usieciowione” albo wręcz „książki usiecione”? potrzebujemy nowej fali działalności neologistycznej, albo zwariujemy, zadławieni „funkcjonalnościami społecznościowymi”

  2. Justyno! Kto jak kto ale ty powinnas wiedziec ze nie istnieje licencja CC. Jest wiele roznych licencji, bardzo rozniacych sie od siebie, i informacja jak powyzej jest informacyjnie bezwartosciowa – bo jak ocenic czy ksiazka jest naprawde wolna?

  3. @rekrutacja – wejdź na stronę i sobie sprawdź. Publikowanie rodzaju licencji CC w odniesieniu do każdej zacytowanej książki w tym tekście byłoby zupełnie bez sensu

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. bez sensu jest mowienie ze cos jest na licencji CC, niezaleznie od kontekstu, bo ten termin nic nie znaczy. jezeli nie chce sie podac na jakiej, to nie ma co pisac w ogole. jak ktos bedzie chcial to wejdzie na strone i sprawdzi.
    szczegolnie ze jak sie sprawdzi, to sie obi smutno: ksiazka jest na licencji CC BY-NC-ND. To oznacza ze nie mozna jej w zaden, doslownie zaden sposob wykorzystac, ta licencja umozliwia jedynie dystrybucje niezmienionych egzemplarzy. pisanie o „aktywnym uczestnictwie w procesie tworzenia” wydaje mi sie wiec nadzwyczaj optymistyczne biorac pod uwage minimalny zakres praw uzytkownikow.

  6. pisanie o licencji CC BY-NC-ND bez wskazania, której książki to dotyczy jest tak samo bez sensu jak wskazywanie wszystkich oznaczeń w krótkim tekście informacyjnym o inicjatywach polegających na wspólnym pisaniu książki.
    Skoro wymagasz podawania konkretów – proszę – napisz na jakiej szczegółowej licencji CC oparta jest każda z powyżej wskazanych książek.
    Włóż pracę w pisanie skoro wymagasz jej od innych. Być może dzięki Twojej pracy artykuł będzie wartościowszy. Dla mnie i tak jest super, bo obrazuje pewne ciekawe zjawisko.

  7. tylko o jednej ksiazce w tym tekscie napisano ze „jest na licencji CC”, dlatego wydawalo mi sie to jasne: McKenzie Wark jest profesorem medioznawstwa i autorem słynnego ?The Hacker Manifesto?. Swoją najnowszą książkę na temat kultury graczy komputerowych GAM3R 7H30RY postanowił opublikować w formie książki sieciowej, będącej na licencji Creative Commons

  8. tylko o jednej ksiazce w tym tekscie napisano ze „jest na licencji CC”, dlatego wydawalo mi sie to jasne: „McKenzie Wark jest profesorem medioznawstwa i autorem słynnego ?The Hacker Manifesto?. Swoją najnowszą książkę na temat kultury graczy komputerowych GAM3R 7H30RY postanowił opublikować w formie książki sieciowej, będącej na licencji Creative Commons”

  9. tylko o jednej ksiazce w tym tekscie napisano ze „jest na licencji CC”, dlatego wydawalo mi sie to jasne

  10. nie chce mi rodpress zaakceptowac tagow html, pisze ze jakas database error, dlatego wklejam cytat:

    McKenzie Wark jest profesorem medioznawstwa i autorem słynnego The Hacker Manifesto. Swoją najnowszą książkę na temat kultury graczy komputerowych GAM3R 7H30RY postanowił opublikować w formie książki sieciowej, będącej na licencji Creative Commons”

  11. rekrutacja, mozna mowic o ?aktywnym uczestnictwie w procesie tworzenia?, bo nim ksiazka zostala wydana, a wiec jej forma zostala ustalona, to znajdowala sie na wiki, ktora kazdy mogl edytowac.

    przy okazji, wydaje mi sie, ze rwanie szat z powodu zasady ‚bez utworow zaleznych’ jest przesadzone. znasz wiele osob, ktore z GAM3R 7H30RY beda chcieli zrobic opere albo gre komputerowa? ja nie – a dzieki licencji CC, nawet tak przez Ciebie znienawidzonej NC-ND autor zdecydowal sie umiescic ksiazke w sieci i mozesz ja tam sobie przeczytac, swobodnie i za darmo. myslisz, ze to malo?

  12. moglby zaiescic ksiazke w sieci bez zadnej licencji, i wtedy tez moglbym ja sobie przeczytac, zakres moich praw bylby podobny. moj zarzut jest ciagle ten sam: do jednego worka wrzucamy teksty, filmy, dzwieki wolne i niewolne. a mi bardzo zalezy na wyraznym oddzieleniu od siebie tych dwoch kategorii, bo roznica miedzy wolnym a niewolnym jest fundamentalna. nie wiem czy ktos chcialby zrobic opere, ale moze ktos chcialby fragment wlaczyc do antologii? sporzadzic audiobooka albo wersje w braille’u? zrobic tlumaczenie? to sa wszystko sensowne uzycia ksiazki ktorych licencja NC-ND zabrania.

  13. Mnie natomiast interesuje jedna kwestia, mianowicie, w jaki sposób i czy w ogóle, networked book ma się do hipertekstu/hiperfikcji? Czy nie jest to po prostu kolejny jej przykład? Jeśli tak, to w jaki sposób sie różnia te dwie opcje. Wydaje mi się, że sieciowa ksiązka jest po prostu wariantem hiperfikcji, a jeśli nie, to znaczy, że jest to zwyczajna ksiązka, ktorej tekst został zwyczajnie wpuszczony w nternet, a ktroy może podlegac jedynie komentarzon, nie może zaś byc modyfikowany, tak jak bywa w hiperfikcjach.

  14. rekrutacja: zapominasz, że o ile w Polsce licencje z warunkiem NC oferują odbiorcom niewiele większe prawa niż te wynikające z dozwolonego użytku, to istnieją kraje, w których odpowiednie prawa są dużo węższe i np. nie istnieje prawo tworzenia kopii na użytek osobisty. po drugie, jak dobrze wiesz granice dozwolonego użytku nie są wyraźne – a prawa gwarantowane odbiorcom dzięki licencjom CC są wyraźnie określone

  15. Dzięki „name”, skontaktuj się.