Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

18.12.2006
poniedziałek

Jenkins o Polsce

18 grudnia 2006, poniedziałek,

Jeden z gości naszej konferencji, prof. Henry Jenkins z MIT okazał się być nie tylko doskonałym mówcą, ale i uważnym obserwatorem. Dowód: na swoim blogu umieścił właśnie pierwsze wpisy relacjonujące podróż do Polski.

Całość zaplanowana jest na cztery odcinki – pierwszy otwierają uwagi na temat samej Warszawy (i ciekawe spostrzeżenie, że wszyscy Polacy nieustannie przepraszają za jej rzekomą brzydotę) oraz refleksje z Kultury 2.0. Jenkins wspomina o często wyrażanym przez słuchaczy sceptycyzmie, co do jego wizji kultury uczestnictwa, w której partnerem dla obywateli jest rynek. I powtarza coś, co w polskich uszach brzmi być może cynicznie, ale też celnie: bez względu na to, czy prywatne, czy państwowe, media zawsze mogą być manipulowane przez właścicieli czy pośredników. Paradoksalnie może być tak, że łatwiejsze jest kontrolowanie tych pierwszych, bo podlegają oni naciskom ekonomicznym ze strony swych klientów. Ciekawe są również uwagi na temat zamieszania związanego z ograniczaniem dostępu do popkultury PRL-u – trudno oprzeć się wrażeniu, że pod pewnymi względami amerykańska rzeczywistość nie była aż tak znowu różna od naszej. My mieliśmy propagandę komunizmu, oni konsumpcjonizmu.

„Polskie” wpisy na blogu Jenkinsa mają jednak nie tylko charakter ciekawostki, mówiącej o tym „jak nas widzą z perspektywy USA” – to także rodzaj przypisów do poświęconej amerykańskiej kulturze „Kultury konwergencji”. W książce można poczytać o „Matriksie” jako opowiadaniu transmedialnym, na stronie internetowej – o analizowanym w podobny sposób „Wiedźminie” (znalazło się nawet miejsce dla zdjęcia z niesławnej wersji filmowej). Jenkins wspomina też o kwestii, którą kilkakrotnie już tu poruszaliśmy – możliwości promowanie elementów kultury lokalnej za pośrednictwem globalnego produktu. Amerykanie – zapewne za sprawą Drakuli – kojarzą Europę Wschodnią z horrorami. Polscy twórcy powinni tę kliszę wykorzystać, przemycając równocześnie mniej stereotypowe elementy naszej kultury.

Kolejne odcinki wpisów na blogu Jenkinsa będą poświęcone m.in. wizycie na będącym główną atrakcją dla turystów z Zachodu Stadionie X-lecia oraz informacji o działającym w Warszawie fotoplastikonie (prztyczek w nos dla Bruce’a Sterlinga!). Będzie można się też zdziwić, że Jenkins dziwi się funkcjonowaniu sceny reggae w kraju, w którym nie istnieje jamajska diaspora… Wreszcie – wpis na temat polskiego komiksu. Polecam.

Przy okazji – krótka notka na temat nowych książek Jenkinsa. Po „Kulturze konwergencji” – książce z założenia przystępnej i popularyzatorskiej – w USA ukazały się dwa zbiory kulturoznawczych esejów: „Fans, Bloggers, Gamers: Media Consumers in Digital Age” (wydana we wrześniu) oraz „Wow Climax: Tracing the Emotional Impact of Popular Culture” (premiera za tydzień). W pierwszej, którą rozpoczyna wyznanie „Mam na imię Henry, jestem fanem” znalazły się m.in. takie perełki, jak słynny tekst Jenkinsa o homoseksualizmie w „Star Trek” czy relacja z wystąpienia w Senacie na temat brutalnych gier wideo. W drugiej – karkołomne wydawałoby się odczytanie prac Matthew Barneya przez pryzmat tradycji horroru czy przedstawienie wrestlingu jako formy melodramatu dla mężczyzn.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop