Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

18.04.2007
środa

Nowelizacja ustawy o prawie autorskim

18 kwietnia 2007, środa,

Wziąłem wczoraj udział, jako przedstawiciel Creative Commons Polska, w wysłuchaniu publicznym zorganizowanym w Sejmie w związku z nowelizacją ustawy o prawie autorskim. W wysłuchaniu takim może wziąć udział dowolna osoba bądź instytucja – przekrój zgłoszonych do wysłuchania instytucji dobrze pokazuje strukturę interesów związanych z systemem prawa autorskiego. Na spotkaniu silnie reprezentowane były organizacje zbiorowego zarządu, czyli pośrednicy (choć występujący w imieniu artystów, których reprezentują) oraz organizacje zrzeszające instytucjonalnych użytkowników.

Natomiast w dużo mniejszym stopniu reprezentowani byli użytkownicy końcowi, inaczej mówiąc konsumenci: w ich imieniu wypowiadał się Piotr Waglowski z Internet Society Poland oraz ja. W swoim wystąpieniu mówiłem o konieczności reformy systemu prawa autorskiego, aby umożliwiał on swobodne funkcjonowanie wolnej kultury.

Podejrzewam, że dla wielu uczestników wysłuchania: zarówno przedstawicieli organizacji związanych z obiegiem kultury jak i obecnych na sali posłów jest to tematyka egzotyczna, a może wręcz zupełnie nieznana. Cieszę się więc,
że była okazja, aby poruszyć ją w Sejmie, oby takich okazji było więcej.

Dokładniejsze sprawozdanie z mojego wystąpienia, wraz pełnym jego tekstem, znajdziecie na blogu Creative Commons Polska.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 3

Dodaj komentarz »
  1. Czy oprócz zainteresowania i przychylności ze strony min. Sellina można liczyć na poparcie kogoś jeszcze? Czy Creative Commons Polska podejmuje jeszcze jakieś działania lobbyingowe?

  2. Czy dałoby się obiektywnie stwierdzić, jakie jeszcze dziedziny są dla posłów tematyką egzotyczną, a może wręcz zupełnie nieznaną?

  3. wielka to szkoda ze temat ten jest postrzegany jako egzotyczny i malo istotny. Niestety naciski miedzyarodowe, zwlaszcza te zwiazane z przemyslem filmowym, muzycznym i komputerowym a wiec de facto branzami topowymi jesli chodzi o dostep do pieniedzy i lobbying, sprawia, ze niebawem prawo autorskie zamieni sie w kodeks karny stanu wyjatkowego, bowiem tak owe firmy postzregaja sytuacje w ktorej uzytkownik nabywajac ksiazke, kasete, gre komputerowa moze ja potem dac drogiej osobie. Wspolczesne ustawodawstwo autorskie idzie w kierunku zlikwidowania koncepcji nabycia utworu na rzecz jego wypozyczenia, co gorsza skupia sie nie na rozwiazaniach prawnych ale aspektach technicznych. I za paredziesiat lat moze sie okazac ze cala kultura ma charakte nietrwaly, ze jestesmy pozbawieni dostepu do dobr nieprzeterminowywalnych, ktore znikaja, rozplywaja sie w powietrzu po uplywie czasu gwarancji.
    Juz teraz dla ochrony 1% dochowych filmow z lat 20 zeszlego wieku przemysl filmowy broni dostepu do reszty produkcji w celach wylacznie dokumentalnych. Nie wolno zrobic ich kopii, sa przehcowywane pod kluczem i nieudostepniane. 99% dawnych produkcji filmowych ktore po prostu niszczeja.