Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

19.04.2007
czwartek

Siva Vaidhyanathan: technologie to tylko przedłużenia

19 kwietnia 2007, czwartek,

W kwestię masakry w Blackburn już zaczynają być uwikłane pierwsze dzieła kultury – BoingBoing donosi za blogiem The Lede, że jeden z autoportretów zabójcy jest podobny do ujęcia bohatera koreańskiego filmu „Oldboy”.

Jakby przewidując zbliżającą się falę obwiniania mediów i nowych technologii za tragedię w Blacksburg burn, badacz mediów Siva Vaidhyanathan (autor rewelacyjnej książki „Copyrights and Copywrongs”) napisał opinię dla MSNBC, w której w mistrzowski sposób przekłada na język publicystyki założenia ciężkiej socjologii mediów i technologii typu Science Technology i Society (STS):

„Mamy trudności, jako kultura, z myśleniem o technologii. Podchodzimy do niej ze strachem lub traktujemy jako lek na wszystkie wady ludzkiej kondycji. Technologie nie są ani jednym, ani drugim. To jedynie przedłużenia naszych własnych woli i możliwości”.

Mam wrażenie, że zwracając uwagę – jak w przypadku każdej masakry – na wpływ jakiegoś filmu (Oldboy), zespołu (Marilyn Manson) czy gry komputerowej (Doom), jednocześnie ignorujemy wpływ otaczających nas ze wszystkich stron dzieł popkultury i ogólnie form medialnych na wszystko inne, co robimy.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 3

Dodaj komentarz »
  1. Chodzi oczywiście o miejscowość Blacksburg, autorze…

  2. Fajny cytat i, faktycznie, zgrabne ujęcie istoty problemu. Do mechanizmów szukania rozmaitych wytłumaczeń rzeczywistości na pewno dobrze by się odnieśli psychologowie – przywołane przykłady są chyba nieźle opisane w literaturze. Co do form medialnych itp. – według moich obserwacji następuje naturalizacja nowych mediów i technologii, czego dzikim owocem stają się np. takie przekonania, że to (dopiero) rozwój Internetu pozwolił na zaistnienie społeczności. Dziwne to, ale w praktyce biznesowej i nie takie kwiaty sie zdarzają…

  3. Wielu bardzo delikatnych mlodych ludzi ginie w tym amoralnym swiecie w ktorym nie wiedza czego sie maja trzymac. Przeraza rozmiar tragedii, ale winny jest tez otaczajacy tych mlody ludzi swiat, ktory wprowadza stereotyp prymitywa imponujacego innym bogactwem i bezwzglednoscia. Nasladowanie „bohaterow” filmowych jest najczestszym sposobem narzucenia sobie postawy obronnej przed bezwzglednym swiatem. Produkcja filmowa proponuje ludziom mlodym zupelnie idiotyczne wzorce kulturowe. Trzeba podziwiac odpornosc ludzi na zalew oglupiajacej ich pop kultury. Oczywiscie nic sie nie zmieni po tej tragedii . Globalizm jest jak taran ktory toruje droge do katastrofy.