Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

16.07.2007
poniedziałek

Intel i OLPC zakopują topór wojenny

16 lipca 2007, poniedziałek,

W maju pisałem o niepokojącym sporze między inicjatywą One Laptop Per Child a Intelem, który promuje swój własny komputer Classmate PC. Na szczęście sprawy przybrały lepszy obrót: Intel najwyraźniej doszedł do wniosku, że sprawa nie przysłuży się wizerunkowi firmy i rozpoczął współpracę z OLPC.

Według informacji z piątku, Intel stanie się jednym z partnerów projektu. Nie wiadomo dokładnie, na czym polegać miałoby wsparcie krzemowego giganta, bo na chwilę obecną OLPC nie przewiduje zmian w konstrukcji XO, którego sercem jest procesor AMD. Cieszy jednak chęć współpracy. Zamiast konkurować, OLPC i Intel mają się wspierać – oprogramowanie tworzone dla laptopów XO będzie działać także na komputerach Intel Classmate i odwrotnie.

Prace nad komputerami XO wchodzą w finalną fazę, kończą się ostatnie testy i wkrótce do odbiorców trafią pierwsze komputery. Aktualna cena „laptopa za 100 USD” wynosi nieco więcej, niż prognozowano – od początku było jasne, że 100 USD jest ceną docelową, a obecnie realny jest poziom ok. 150 USD.

Maszyny z pierwszej transzy kosztują 176 USD, ale biorąc pod uwagę obecny kurs dolara, z naszej perspektywy nie zmieniło się wiele – to niespełna 480 PLN. Wiem że z perspektywy dużych miast problem cyfrowego wykluczenia wydaje się błahy, ale nie wszystkie dzieci w Polsce mają dostęp do komputerów. Koncepcja OX sprawia też, że nie jest to urządzenie, które – jak większość komputerów w polskich szkołach – mogłoby być używane głównie do nauki obsługi pakietów biurowych i grania. Może czas zacząć kampanię na rzecz włączenia się Polski do programu OLPC? Minimalna wielkość zamówienia to obecnie 250 tys.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. „Może czas zacząć kampanię na rzecz włączenia się Polski do programu OLPC?”

    To by bylo cos! Nie sadze, zeby to bylo osiagalne, ale moze przynajmniej zwrociloby uwage na istnienie problemu.

  2. a będzie można preinstalować program beniamin?

    serio, to z amerykańskich technologii szybciej będziemy mieli tarczę antyrakietową niż laptopy dla dzieci.

  3. 250 000 x 175$ = 44 000 000 czyli czterdzieści cztery MILIONY dolarów. Lekko licząc to 132 miliony PLN.

    Trochę dużo nie uważacie ?

  4. Raczej 120 mln, ale mniejsza ze szczegółami – w skali kraju pewnie byłoby to do zrobienia. To raczej kwestia priorytetów, niż tylko funduszy. Nigerię stać… Choć oczywiście nie chodzi o to, żeby kupić i zamknąć w pracowniach komputerowych razem ze sprzętem, który już tam jest. Musiałby temu towarzyszyć cały program edukacyjny.

    Miło pomarzyć. Minister edukacji woli straszyć zagrożeniami płynącymi z mediów, niż uczyć ich obsługi, a poza tym taki projekt pewnie obnażyłby fakt, że polska szkoła w XXI wieku trochę nie ma na siebie pomysłu. A to zepsułoby ogólnie panujące dobre samopoczucie i przy okazji upuściło nieco powietrza z rozdętego balonu boomu gospodarczego – na razie jesteśmy atrakcyjni bo praca wciąż jest tutaj relatywnie tania, ale co będzie za kilka lat, czy polska szkoła przygotowuje ludzi do tworzenia innowacji?

    Zostawmy jednak dygresje. Zdaję sobie sprawę, że mówienie o tym, żeby Giertych kupił polskim dzieciakom edukacyjne laptopy brzmi jak science-fiction, ale cała idea kultury uczestnictwa jest projektem w dużej mierze utopijnym. Może więc warto zrobić trochę zamieszania, sam nie wiem – np. wrzucając do sieci banery na temat włączenia się Polski do projektu? Niech Polacy zaczną myśleć o tym jako czymś, co nas dotyczy, a nie jak o zabawie bogatych Amerykanów, którzy chcą poprawić sobie nastrój produkując komputery dla biednych dzieciaków w Afryce. Bo za 10 lat może się okazać, że te biedne afrykańskie dzieci będą potrafiły zrobić z komputerami więcej, niż polskie dzieci ze wsi, albo z gorszych dzielnic polskich miast.

  5. @Mirek
    Zdziwiłbyś się, ile dzieciaków z lepszych dzielnic potrafi tylko zainstalować GG i zainstalować grę. Na tym się kończą „wyrafinowane” umiejętności naszych milusińskich. W sumie, to i tak więcej, niż większość dorosłych w PL.

    Obawiam się, że jeszcze przez długi czas będziemy się koncentrować na tym czy zlikwidować gimnazja i jak powinna wyglądać matura. Fakt, że nie wygląda najlepiej, ale aż się boję, co wyjdzie, jak zaczną się kolejne poprawki.