Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

17.07.2007
wtorek

Doctorow: futuryści to zawodny zasób strategiczny Ameryki

17 lipca 2007, wtorek,

Gdybym chciał, żeby moja córka wyrosła na geeka, czytałbym jej do snu Cory’ego Doctorowa. Ten niecały tydzień temu opublikował w Information Week nie jeden, ale dwa świetne felietony – jeden o DRM na przykładzie amerykańskiej Broadcast Flag, a drugi o amerykańskim przemyśle rozrywkowym. I co gorsza wplata w techno-polityczną eseistykę zwroty całkiem poetyckie (których uroku nie oddaje w pełni robione na komputerowym kolanie tłumaczenie).

„Nikt nie wie tak naprawdę, czym jest ‚Ekonomia Informacyjna’. Ale we wczesnych latach 90ych widzieliśmy, że nadchodzi. Ameryka zaangażowała więc futurystów futurologów – swój najbardziej zawodny zasób strategiczny – by rozszyfrowali, czym jest ‚ekonomia informacyjna’ i wymyslili, jak zapewnić, by Ameryka kontrolowała ‚nową ekonomię’.

Tworzymy przyszłość tak samo jak przeszłość. Splatamy razem wspomnienia na żądanie, wypełniając puste miejsca elementami teraźniejszości, które w znacznym nadmiarze znajdują się wszędzie dookoła”.

PS. Tak to jest, jak się bloguje w biegu – dopiero teraz doczytałem do – jak się zdaje – gwoździa, grande finale:

„Futuryści mylili się srodze. ‚Ekonomia informacyjna’ nie może się opierać na sprzedaży informacji. Dzięki technologiom informacyjnym kopiowanie informacji jest coraz prostsze. Im więcej takich technologii posiadasz, tym mniej będziesz miał kontroli nad bitami wysyłanymi w świat. Nigdy, ale to NIGDY nie będzie już trudniej kopiować informację. W ekonomii informacyjnej sprzedaje się wszystko oprócz informacji”.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »
  1. Fantastycy i futurolodzy… 🙂