Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

17.07.2007
wtorek

Informacje rządowe coraz bardziej wolne – niestety nie w Polsce

17 lipca 2007, wtorek,

Na świecie rozpędu nabierają inicjatywy na rzecz swobodnego dostępu do informacji rządowych.

Jak informuje Maja Bogataj z CC Słowenia, rząd słoweński, w przyjętym niedawno strategii rozwoju społeczeństwa informacyjnego (Strategija Razvoja Informacijske Druzbe v Republiki Sloveniji, jeśli ktoś zna słoweński) opowiada się za stosowaniem licencji Creative Commons. W kwestii praw autorskich autorzy dokumentu stwierdzają, że celem winno być:

„zapewnianie odpowiedniej ochrony praw autorów do cyfrowych treści dostępnych online oraz promocja wykorzystania licencji Creative Commons w celu rozwoju i wykorzystania e-usług oraz e-treści”.

Tego rodzaju zapis, otwierający drogę dla powszechnej promocji wolnych licencji, to rzecz przełomowa – można tylko Słoweńcom pozazdrościć.

Również teraz ukazał się raport rządu australijskiego stanu Queensland, opisujący próby wykorzystania wolnych licencji do licencjonowania wszelkiej informacji rządowej: Government Information and Open Content Licensing: An Access and Use Strategy Government Information Licensing Framework Project. Autorzy raportu zalecają, by

„Rząd Queensland przyjął model otwartego licencjonowania treści CC, by umożliwić większe wykorzystanie publicznie dostępnych danych rządowych i by wspierać wymianę danych”.

Przykłady można by mnożyć – wolne licencjonowanie wprowadza katalońskie Ministerstwo Sprawiedliwości, MSZ Bułgarii czy Prezydent Meksyku. W Wielkiej Brytanni trwa kampania „Free Our Data” prowadzona przez gazetę The Guardian (na jej blogu można znaleźć kolejne przykłady otwierania się instytucji rządowych).
Swobodny dostęp do wszystkich informacji i materiałów rządowych jest dla mnie oczywistością – tak jak dostęp do prac naukowych i wyników badań finansowanych z pieniędzy publicznych. O ile w przypadku sfery kultury można dyskutować, czy swobodne licencje służą twórcom bądź pośrednikom, w tym wypadku trudno znaleźć argumenty przeciwne.

Możemy więc liczyć jedynie, że i w Polsce niedługo któreś ministerstwo bądź instytucja rządowa zacznie stosować wolne licencje. Miałem nadzieję znaleźć, na zachętę i jako przykład, choćby bloga jednego z posłów na licencji CC – niestety nie znalazłem.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 3

Dodaj komentarz »
  1. Ale za to MSWiA ma avatary i budynki w Second Lie. Jak zwykle najważniejsza jest forma, nie ważne, że nie przyda się to na nic.. To daje takie złudzenie bycia na czasie, nie mającej większego wpływu na poprawę jakości działania.

  2. Dobry PR to podstawa, szczególnie jeżeli nie ma się pomysłu/motywacji/umiejętności na prowadzenie solidnej pracy w resorcie.

  3. Pingback: Kultura 2.0 » Archiwum bloga » Kolejny powód, dla którego warto wyjechać do Londynu…