Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

20.09.2007
czwartek

pantuniestał z-PRL-izuje tobie pulpit

20 września 2007, czwartek,

Grzebiąc w sieci natrafilem na pantuniestał („folklor, wieś, dziadostwo”), ukazujący PRL jako zjawisko kultowe.

Bardzo podobają mi się PRL-owskie ikony przygotowane przez twórcę serwisu, przenoszące nas w świat, w którym

„Słuchamy tylko polskiego radia, do pracy jeździmy tylko PKS?em, a po pracy zamiast videocastów oglądamy archiwum Dziennika Telewizyjnego”.

pantuniestal PRL ikony

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 13

Dodaj komentarz »
  1. Świetna strona! Można zobaczyć, jak historia zamienia się w popkulturę. Ciekawe czy w takiej wersji pop można pisać tylko i wyłącznie o pozytywnych/nostalgicznych sferach PRLu. Czy w tej opozycji między myśleniem historycznym (i martyrologicznym) a popowym i nostalgicznym tylko to ostatnie przenika do popkultury i żyje dalej.

  2. Pingback: makowski und pepe : PRL na Mac-u

  3. Aż mi się łezka zakręciła w oku 🙂

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Bardzo fajna strona i niebanalna na tle innych stron traktujących o tej tematyce. W odpowiedzi p. MW – pop kultura kojarzy się z rozrywką, w związku z czym mówienie jej językiem o wydarzeniach tragicznych u większości społeczeństwa wzbudzi raczej konsternację, niesmak, zgorszenie itd.

  6. @karolina A II wojna światowa? To też bardzo tragiczny okres, a ilość komedii na podstawie „realiów” tego czasu jest ogromna. Zresztą nie tylko komedii – także takich „wojennych” filmów jak „Parszywa dwunastka” czy „Złoto dla zuchwałych”. W kontekście PRLu takim filmem mogą być „Rozmowy kontrolowane”, ale czy coś więcej?

  7. A jeśli z tej strony „gryziemy” problem to zmienia postać rzeczy – jak najbardziej można tu przytoczyć nie tylko „Rozmowy kontrolowane”, ale i „Nie lubię poniedziałku”, „Zmienników”, „Alternatywy 4”, „Czterdziestolatka” i całą masę innych komedii drwiących z PRL-owskiej rzeczywstości. Komedie wojenne też, jak nie przymierzając „Allo allo”. Różnica tylko w tym, że w przypadku tych produkcji trudno mówić o martyrologii czy refleksji historycznej, która oczywiście funkcjonuje gdzieś tam w tle, ale nie jest bezpośrednim przedmiotem drwiny. W innym razie dlaczego nikt jeszcze nie nakręcił komedii o obozie koncentracyjnym albo łagrze? Osobiście również z zaciekawieniem czytam o wszelkich próbach opowiadania historii językiem popkultury, nowych mediów, ogólnie mówiąc językiem współczesności, ale wydaje mi się, że wskazana jest przy tym duża doza ostrożności.

    Na marginesie – trudno mi się zalicza stare polskie (i nie tylko) seriale do popkultury, choć oczywiście to tylko moje subiektywne wątpliwości; mi raczej popkultura (lubię używać tego pojęcia jako opozycyjnego wobec kultury masowej, choć niemal wszyscy te pojęcia utożsamiają) kojarzy się z czymś nowym, z czymś, co wykreowała już kultura cyfrowa.

  8. @karolina Przytoczyłem „Rozmowy kontrolowane” właśnie dlatego, że tam chyba najwyraźniej zadrwiono z dramatu, jakim był stan wojenny – i przy okazji też zbudowano humorystyczny obraz podziemnej opozycji. W tym filmie (moim zdaniem) to martyrologiczne doświadczenie stanu wojennego jest wyśmiewane i bardzo wyraźnie widać, że to chodzi o jakąś większą katastrofę niż ta nienormalna rzeczywistość PRLu, której doświadczali choćby mieszkańcy Aleternatyw.

    Słyszałem o planach powstania polskiej wersji Allo Allo. Ciekawe, czy to się przyjmie i czy polskie doświadczenia okupacyjne – inne przecież niż francuskie – da się w taką fabułę humorystyczną wkleić.

  9. Odnośnie „Rozmów” ja jednak się nie zgodzę (choć oczywiście masz rację, że przykład tego filmu, w przeciwieństwie do innych przeze mnie wymienionych jest w kontekście naszej dyskusji najbardziej adekwatny), ale być może różnie rozumiemy słowo martyrologia. Dla mnie martyrologia to konkretne, dramatyczne wydarzenia, jak np. pacyfikacja kopalni Wujek, a nie konspiracja jako taka.

  10. Komedia o obozie koncentracyjnym? Proszę bardzo, Roberto Benigni, „Życie jest piękne”.
    Analiza PRLowskiego wzornictwa i fascynacja peerelowskimi zwyczajami i zabawkami nie musi znaczyć, że autorzy tej strony chcieliby powrotu PRL, chętnie wprowadziliby stan wojenny, a w ogóle ich hobby to wysysanie krwi niemowląt. Podobnie jak to, że Benigni zrobił taki film, nie znaczy, że popiera on obozy. Pantuniestał grzebie i węszy zamiast stać na baczność. Po prostu wpycha się bez kolejki, wiadomo. Czy jeśli ktoś odpicował rower Siergiej, to lekceważy górników z Wujka?

  11. W filmie „Życie jest piękne” humor nie służy pustej drwinie, a wręcz spotęgowaniu dramatyzmu (sytuacja nieświadomego dziecka, które trafiło do obozu), innymi słowy – nie należy odczytywać go bezpośrednio, a w głębszej refleksji.

    Mi bardzo podoba się strona Pantuniestał, a motyw „Wujka” padł w zupełnie innym kontekście.