Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

26.09.2007
środa

Lis w sieci

26 września 2007, środa,

Nie, nie chodzi o Firefoksa, lecz o nowe odcinki audycji Tomasza Lisa, która pod nieznacznie zmienioną nazwą pojawi się w internecie.

Ze względów, o których nie trzeba wspominać, w ostatnich dniach Lis jest bez wątpienia najgorętszym nazwiskiem polskiego dziennikarstwa. Tym bardziej jestem ciekaw, z jakim skutkiem jego program Co z Polską? „przyjmie się” w sieci. Jak bardzo straci na statusie jedna z najbardziej rozpoznawalnych audycji telewizyjnych, przenosząc się (i ograniczając) do nowego medium?

Oczywiście sieciowa migracja Lisa nie ma wiele wspólnego z Kulturą 2.0 – dziennikarz nie będzie rozmawiać z politykami przed webcamem w swoim domu i wrzucać całości na YouTube. Program wyprodukują dwie wielkie agencje specjalizujące się w reklamie internetowej, a partnerem jest „Gazeta Wyborcza” (Agorze nie udało się kupić telewizji, może chociaż uda się jej sprawić, że polska telewizja szybciej przesunie się w stronę internetu?). Myślę jednak że warto bacznie obserwować losy tej audycji, bo mogą nam one wiele powiedzieć o tym, na ile ważnym i opiniotwórczym medium jest internet w Polsce roku 2007. Czy można zabierać głos w sferze publicznej ograniczając się do sieci, na ile będzie słyszany? Wprawdzie IPN już korzysta z Wikipedii, ale… 🙂

Wiem, że Lis ma wyrobioną markę i może liczyć na wsparcie innych mediów, które będą relacjonować jego internetowe programy. Ale i tak jestem ciekaw, co z tego wyniknie.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 7

Dodaj komentarz »
  1. zoabczymy, Tomasz Lis moim numerem jeden w dziennikarstwie:)

  2. Śmiesznie, że pisząc o programie jakby nie było w World Wide Web, mówimy o ograniczeniu. Też jestem bardzo ciekawa, takie gorące nazwisko, nawet prezydentem mógł zostać. Ale patrząc na pierwszy fragment, politycy podchodzą jednak ze sporym dystansem…

  3. obaj politycy zauwazyli te cala kameralnosc wymuszona przez niskobudzetowa produkcje i rozmawiali w troszeczke bardziej kolokwialnym rejestrze (w porownaniu do TV). ciekawe, ilu lat potrzeba jeszcze.

    w ogole, siermieznosc scenografii byla uderzajaca. problem polegal chyba na tym, na czym polega oblesnosc tv trwam albo stacji osiedlowych – taki imperatyw emulowania prawdziwej telewizji. moim zdaniem znacznie lepiej by to wyszlo, gdyby po prostu posadzili ich w kawiarni.

    natomiast za sama decyzje, zeby robic szou w internecie lisowi naleza sie brawa.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Pingback: Antymatrix » Archiwum bloga » Tomasz Lis w internecie

  6. Wielkie brawa dla Tomasza Lisa za odwage. W koncu to jeden z najbardziej znanych polskich politykow i moglaby zajsc uzasadniona obawa, ze tym sposobem marginalizuje swoja opiniotworczosc. Ciekawa jest dla mnie kwestia wolnosci programu w internecie – czy jest on rzeczywiscie wolny? Autor skorzystal z pomocy gazety.pl przy organizacji programu, widac to wyraznie ze chcial jak najszybciej wystartowac. Wiadomo jak jest z poziomem i obiektywizmem wspomnianego portalu, wiec ciekawy jestem czy rzeczywiscie Lis bedzie tutaj takze wolny od naciskow. Tak naprawde wciaz jest ktos, kto moze mu powiedziec co moze a co nie, a jezeli naduzyje mozliwosci, technologiczne wsparcie zostanie odciete. Totalna wolnosc w internecie? Jeszcze chyba nie, ale krok w dobra strone na pewno.

  7. „dziennikarz nie będzie rozmawiać z politykami przed webcamem w swoim domu i wrzucać całości na YouTube.”

    no właśnie, pytanie czy nie powinien tego zrobić. czytałem gdzieś wywiad z twórcą „Lonelygirl 15”, który twierdził, że (pozorna?) amatorskość wystroju, pracy kamery itp. jest atutem nowej kinematografii sieciowej. pamietam tez jak Leszek Bogdanowicz z iTVP opowiadal, ze sieciowym widzom calkiem podobal sie klip, w ktorym ktorys z prezenterow telewizyjnych stal u siebie w domu, mylil sie, mowil „zwyklym” jezykiem, itp.

    Moze wiec moglby Lis też powinien był postawić bardziej na model „2.0”?

  8. Sam nie wiem, czy miałoby to sens – raz że programy o tematyce politycznej mają inną specyfikę, dwa że to nie jest program kierowany wyłącznie do młodych ludzi. Lis niedawno całkiem sensownie mówił w wywiadzie dla „Polityki” że ma świadomość, że w Polsce zbyt często patrzy się na świat z perspektywy wielkomiejskiej klasy średniej, co wykorzystuje PiS. Wg „Wyborczej” w sieci program Lisa widziało 80 tys. osób – jak na internet dużo, jak na opiniotwórczy program mało. Więc mam wątpliwości, czy bardziej amatorska estetyka programu nie byłaby tylko pustą pozą. Chyba kłóciłaby się z tym, że to w telewizji miał on większy zasięg społeczny, a teraz trafiać będzie głównie do osób lepiej sytuowanych itp. Bo paradoksalnie to w necie jest przedsięwzięciem bardziej elitarnym, niż był w telewizji.