Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

25.10.2007
czwartek

Brudna kampania – czas na USA

25 października 2007, czwartek,

hillary450.jpg
Kampanię wyborczą mamy już za sobą. Jeśli ktoś za nią tęskni, a przy okazji chce popatrzeć na nowinki w zakresie politycznego marketingu, które przecież „przeciekną” i do Polski, powinien bacznie przyglądać się sytuacji w USA.

Zalew gier we Flashu, teledyski na YouTube – to wszystko mieliśmy u siebie. Wprawdzie internetowej kariery Kononowicza nikt nie powtórzył, ale jednak wydaje się, że wybory parlamentarne były potwierdzeniem tezy, że jeśli można liczyć na manifestującą się w sieci oddolną kreatywność Polaków, to właśnie w sferze związaną z polityką. Tymczasem za oceanem sporo zamieszania robi rozpowszechniany w serwisach internetowych film The Shocking Video Hillary Does NOT Want You To See!, zrealizowany przez Petera Paula, który kilka lat temu pomagał w gromadzeniu funduszy na kampanię Hillary Clinton. Jak twierdzi, został oszukany przez jej sztab i teraz odsłania kulisy związane ze zbieraniem pieniędzy przez panią Clinton. Dla polskiego widza film nie jest zbyt atrakcyjny, ale nie ma wątpliwości, że może zaszkodzić ubiegającej się o urząd prezydencki Clinton – w różnych serwisach obejrzało go już łącznie około miliona osób, a można spodziewać się, że ta liczba będzie szybko rosnąć. Oglądalność osiągnęła już bowiem taki poziom, że klipem zainteresowały się media mainstreamowe, które zapewne napędzą tej produkcji następnych widzów.

Nie wiem na ile wiarygodny jest Peter Paul, nie jestem też pewien, czy osobę związaną z Hollywood można nazwać amatorem. Ale jego działania to kolejny dowód, że internet to nie tylko narzędzie mobilizacji wyborczej czy rozpowszechniania satyry politycznej, ale i formułowania poważnych zarzutów przeciwko prominentnym politykom. Oczywiście z perspektywy amerykańskiej to nic nowego. Chciałbym jednak zobaczyć i w polskiej sieci takie przypadki, w których internauci robią nie tylko zabawne kolaże w Photoshopie, ale też demaskują mistyfikacje – dajmy na to – CBA i wrzucają do sieci materiały, których nie mielibyśmy szansy zobaczyć w telewizji.

Fot. Center for American Progress Action Fund, Flickr (CC BY SA)

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. Doczekamy się tego i w Polsce, to tylko kwestia czasu… tak uważam :]

  2. Ja zrobiłem coś takiego. Informacje co prawda publicznie dostępne, ale myślę, że ich zestawienie i wnioski są oryginalne, nie powtarzają tego, co można gdzie indziej przeczytać (video o raporcie Macierewicza): http://www.skubi.net/procesy.html

  3. Daje możliwość prania brudów na konwencjach partyjnych.Efekt jest proporcjonalny do ilościowego uznania na ile świat postulatów etycznych jest prawdziwie najważniejszy ze wszystkich stworzonych.Ta analiza winna być robiona pod kątem myślenia o Polsce jako kraju,który przez spadkobierców wojennego komunizmu pod wodzą Al.Kwaśniewskiego prezydenta „Oszusta”zawarł braterstwo broni z demokratami wojennymi dla realizacji ukrytych celów w oparciu o możliwość nadużywania bezwzględnego prawa silniejszego.Kłamstwo doczekało się naukowej analizy jako czynnika intelektualnego rozwoju.To jedna nitka ewolucji myślenia.Druga to wzrost znaczenia pojęcia „Bóg jest Prawdą” prowadząca do rozwoju w formule 3E to jest zbieżności punktów widzenia ekologicznego,ekonomicznego i etycznego.

  4. Do brudów polskich można zaliczyć celowe cenzurowanie komentarzy choćby do sposobu myślenia Jacka Żakowskiego.Dedykuję mu fraszkę Cypriana K.Norwida :MIŁOŚĆ.
    Gdy szukasz nieprzyjaciół twoich nieprzyjaciół,
    To szukasz tylko ostrza,żebyś w ranę zaciął.
    I nie jesteś z M i ł o ś c i ogólnego Ducha,
    Lecz z d u c h a – p a r t i i,który,co pochlebne,słucha.
    Szukaj swoich przyjaciół,dla innych miej męstwo,
    Miłość nie bitwą żyje,życiem jej zwycięstwo.
    POLITYKA ma swoją redakcyjną poprawność,koniunkturalnie żyje z politycznych kabaretów przedwyborczych i póżniejszych egzotycznych koalicji,ale zaprezentowanie odrębności myślenia może tylko wyjść na dobre.Taki jest urok racjonalnej krytyki,jej dobrodziejstwa,gdy oceny samokrytyczne w odniesieniu do świata postulatów etycznych zawodzą.

  5. Nikt nie twierdzi, że pani HC jest świetlaną osobą.
    Ilość poważnych zarzutów pod adresem HC juZ w trakcie prezydentury BC była niemała. Nepotyzm dotyczący własnych braci, wykorzystywanie aparatu partyjnego, a nawet rządowego w trakcie choroby Ojca (Państwo Clintonowie polecieli do chorego z asystą 150 osób i cały czas, aż do śmierci Ojca Hilary – czyli 2 tygodnie – urządzali polityczne konqwektykle, a nawet nieetyczne sposoby zbierania funduszów partyjnych i zagrabianie np porcelany firmowej z samolotu prezydenckiego. Wszystjko to można prześledzić choćby w opublikowanej przez HC autobiografii./ Widocznie dla Amerykanów nie są to przywary zupełnie deprecjonujące wybrankę. WsZyscy pamiętają godnie – zbolałą minę pani H w czasie kryzysu rozporkowego albo w chwili odprowadzania jedynej córki na samolot, którym leciała na uczelnię (jak najdalej od kochanych Rodziców). Ma też zalety organizacyjne i bezwzględność, które się liczą w codziennej polityce. Ma szanse – na zbawienie wieczne nie ale na fotekl prezydencki i owszem.