Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

16.11.2007
piątek

Spotkanie z Andrew Keenem w „Polityce”

16 listopada 2007, piątek,

Za niecałe dwa tygodnie, we wtorek 27 listopada o godzinie 18.00 odbędzie się w redakcji „Polityki” spotkanie z Andrew Keenem, autorem książki „Kult amatora. Jak internet niszczy kulturę” (warto zajrzeć również tutaj). Spotkanie poprowadzą Edwin Bendyk i współautor tego bloga, Mirek Filiciak.

Myślę, że wielu z Was – czytelników tego bloga – nie zgadza się, podobnie jak ja, z tezami Keena. Nie zgadzam się też z prof. Krzysztofkiem, według którego Keena „dyskurs krytyczny jest doskonale udokumentowany”, a sam Keen jest „intelektualnie wypłacalny”. Niemniej myślę, że warto się wybrać – bo z gąszczu naciąganych przykładów i chaotycznych zarzutów, jakim jest moim zdaniem ta książka można jednak wyłuskać ciekawą krytykę web / kultury 2.0. Ciekaw jestem, jak Keen wypada (i broni swoich poglądów) na żywo.

Spotkanie z Andrew Keenem

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 17

Dodaj komentarz »
  1. Czy dyskusja będzie rejestrowana? Byłoby wspaniale gdyby była… Myślę, że znajdzie się spora grupa osób z poza Warszawy i mobilnie ograniczonych, która się ze mną zgodzi 🙂

  2. Ja się zgadzam. Jestem z poza i do tago ograniczony mobilnie. Zgadzam się!

  3. zgodzi się, a jakże :). sama nad tym myślałam, może jakaś transmisja online lub chociaż film wrzucony np. tutaj?

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Ja się z Keenem generalnie nie zgadzam, ale uważam, że zaciekłe atakowanie ogólnego dyskursu, w którym się on porusza jest przejawem bezkrytycznej wiary w bardzo enigmatyczne „coś”. „Teoria” Keena pełna jest naiwnego wartościowania i miałkiej popularno-naukowej krytyki (choć nie znam całej książki, raczej fragmenty z różnych artykułów). Ale z drugiej strony, autor ten reprezentuje szeroki zbiór poglądów, które nie chcą za wszelką cenę uskuteczniać afirmacji elektronicznej wersji świata. Ja w dużej mierze identyfikuję się z owym „zbiorem poglądów”, choć na pewno nie z Keenem. Bo należy jednak czasem podkreślić, że tzw. „Web 2.0” ma skrajnie konsumpcjonistyczny charakter ładnie przykryty płaszczykiem „demokratyzacji”. Nie znaczy to jednak, że „zdigitalizowana” kultura jest wcielonym, niereformowalnym złem, co zdaje się twierdzić pan Keen.

  6. Pingback: Antymatrix » Archiwum bloga » Andrew Keen w “Polityce”

  7. Internet nie niszczy kultury. Swobodny przepływ informacji z pewnością może natomiast uszczuplić dochody co niektórych jednostek, które chciałyby tą informację za duża kasę sprzedawać. Sprawa jest raczej oczywista. Dlatego uważam wysłuchiwanie mętnych wywodów pana Endriu za niepotrzebną stratę czasu.

  8. Pingback: Polityka: spotkanie z Andrew Keenem - Spotkania w realu

  9. Niestety, nie-takiemu-znów-amatorowi-:) wypada się zgodzić z „amatorem” powyżej.

    Spotkanie było słabiutkie, p. Keen wiódł jedną śmiałą acz niepotwierdzoną faktami tezę za drugą, przy okazji unikając jak mogąc odpowiedzi na zadawane pytania.

    Niestety, okazał się tym, przed kim przestrzegał: amatorem, wykrzykującym swoje opinie mimo własnej ignorancji.

    A bardzo szkoda, bo zauważył bardzo ważną rzecz – degradację klasycznych mediów – wyraźnie tylko nie potrafił ostawić diagnozy (tę kwestię po wstępie zupełnie pominął), a podawane przez niego przykłady i tezy były wręcz absurdalne (jak passus, że demokracji szkodzi wyrażanie opinii; nawet przy dobrych chęciach w interpretacji – nie zgadzam się). Autor wyraźnie flejmował, rzucając masę rzeczy bez uprzedniego przemyślenia.

    Szkoda, gdyby ta książka i spotkanie spaliły tak ważny temat, jakim jest potrzeba przeobrażeń mediów i kultury w społeczeństwie i gospodarce nowego typu.

    Czekam na szerszą relację i komentarz, sam też postaram się gdzieś coś skrobnąć – i pozdrawiam. 🙂

  10. Keen rzeczywiście nie powiedział niczego mądrego, choć w rozmowie bez publiczności sprawiał lepsze wrażenie – później strasznie się usztywnił i było widać, że za bardzo się podnieca. Szkoda, że – jak piszesz – błędnie diagnozuje problemy Web 2.0, bo takowe na pewno są. Co do relacji – na pewno wrzucimy linki z nagraniami z „Polityki” i SWPS-u. W styczniowej „Kulturze popularnej” będzie też dyskusja o książce Keena (rozmawiamy Alek, Edwin i ja), która na szczęście szybko się od Keena oddala. Trudno krótko streścić wnioski, ale w naszej rozmowie kluczowy był nacisk na tworzenie narzędzi filtrowania jakości oddolnie tworzonej wiedzy. Narzędzi, których brakuje, ale które w wypadku starszych mediów powstawały dziesiątki i setki lat, więc chyba nie ma powodów do aż tak wielkiego niepokoju. Zwłaszcza, że większość profesjonalistów wciąż nieźle sobie żyje…
    W lutym WAiP wyda Benklera, gdyby jego udało sprowadzić się do Polski, byłoby super, na pewno mielibyśmy bardziej stymulujące doznania. Bo Keen średnio się sprawdził nawet w roli prowokatora – polemika nie polega tylko na podnoszeniu głosu 🙂

  11. Poza tym dyskusja właściwie w ogóle ominęłą wątek kultury. Zadane na początku przez Mirka pytanie o rozumienie kultury zostało zignorowane i cała dyskusja sprowadziła się do debatowania na temat dziennikarstwa i wiarygodności newsów. To oczywiście ważny, ale jednocześnie już bardzo obgadany temat, w którym ciagle padaja te same przykłady, jak wikipedia czy youtube. Keen w ogóle nie wspomniał jak widzi animatorską rolę internetu w kulturze, to że ułatwia on do niej dostęp oraz daje szansę debiutantom, którzy nie mieliby szansy zaistnieć w mediach mainstreamowych. W sumie żałuję, że go o to nie spytałam na spotkaniu. DObrze, że chociaż wszyscy się zgodzili co do edukacji medialnej…

    Doceniam to, że Keen podważył nasz entuzjazm i na pewno sprowokował do przemyślenia niektórych kwestii, ale szkoda, że naprawdę kiepsko wypadł w argumentacji. BYć może dyskusja nie miała też odpowiedniego flow, z powodu głośnego symultanicznego tłumaczenia (bardzo dobrego swoją drogą, ale jednak dwa głosy naraz przeszkadzały) i niektóre kwestie nie mogły zostać odpowiednio doprecyzowane…

  12. Spotkanie skomentowałem już na blogu Edwina Bendyka, ale i tutaj się dopiszę, zwłaszcza że K20 czytam (i komentuję) częściej 😉

    Na spotkaniu byłem, powyższe głosy rozczarowania autorem popieram, ale mimo wszystko nie żałuję. Dyskusja była całkiem ciekawa, choć byłaby zdecydowanie bardziej interesująca, gdyby na sali nie było pana Keena i dyskutującymi byliby Alek, Edwin i Mirek + publiczność. Zresztą może jest to pomysł na kolejne spotkanie i naprawdę sensowną dyskusję?

    Keen był słabiutki pod każdym względem. Argumentacja leżała gdzieś w korytarzu przed salą, za to któryś z naszych polityków musiał Keenowi podrzucić cichcem procedurę „jak nie odpowiadać na pytania publiczności, robiąc z pytających idiotów”.

    Żałuję też, że Keen nie odrobił pracy domowej i nawet nie bardzo miał pojęcie, o czym mówi. Przykłady z imperium Murdocha (oraz laurka „ostatni obrońca prasy”), Radiohead czy Wikipedią wołały o pomstę do niebios i aż dziw, że za oknami nie było potężnej burzy…

    Nie zgodzę się też z tym, że Keen cokolwiek podważył czy spalił temat. Moim zdaniem nie był w stanie dokonać ani jednego, ani drugiego z jednej przyczyny — nie potrafił obronić własnych argumentów, jak też nie potrafił odpowiadać na pytania. Powiedziałbym raczej, że to spotkanie wywołało niedosyt dyskusji na poruszone tematy i może warto byłoby się spotkać w podobnym gronie, acz już bez Andrew Keena. Z pewnością będzie przyjemniej i bardziej interesująco 🙂

  13. Chcieliśmy, żeby Keen sprowokował dyskusję – ja sam często mam obawy, że dyskursowi „2.0” brakuje sensownej krytyki i taka dyskusja bardzo by się przydała. Gdyby nie było Keena, moglibyśmy przesadzić z jednostronnością (choć wnioski dyskusji jaką ostatnio z Alkiem i Edwinem odbyliśmy były zadziwiająco sceptyczne). Szkoda, że Keen się nie sprawdził jako krytyk, ale może będą kolejne okazje, żeby rozmawiać na takie tematy – nie tylko przy Chłodnej, ale też w „Polityce”, bo wobec tak dobrej reakcji publiczności Edwin stwierdził, że warto byłoby pociągnąć wątek.

  14. Keen sprowokował dyskusję, choć chyba bardziej na temat bezsensowności swoich tez, niż na temat rzeczywistych zagrożeń / niebezpieczeństw pojawiających się wraz z popularyzacją Internetu.

    Tak przy okazji – nie wiem, czemu chcesz krytykować „2.0” jako takie. To jest tylko slogan, w dodatku rozumiany przez każdego inaczej. Jest na tyle ogólny, że można tam wrzucić praktycznie wszystko, co też czyni niejeden „ekspert” od Web 2.0, również na naszym lokalnym podwórku.

    A kolejne spotkanie w „Polityce” będzie mile widziane 🙂

  15. Pingback: Kultura 2.0 » Archiwum bloga »

  16. Pingback: Wszyscy dziennikarze znają się na WEB2.0 - Polski Blogger

  17. Pingback: Bohater roku: Ty « Altergranie

  18. Witam, Na stronach ?ksiazki.TV? – http://ksiazki.tv/n/497 zamieszczam wideo relację ze spotkania w Salonie Naukowym Polityki oraz drugą relację ze spotkania w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej. Może się komuś przyda – zapraszam. Tadeusz Pilas