Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

26.11.2007
poniedziałek

Kamyczek do ogródka Web 2.0

26 listopada 2007, poniedziałek,

Ciekawą analizę wartości wkładu anonimowych redaktorów do holenderskiej i francuskiej Wikipedii przedstawił na swoim blogu Marcin Wilkowski – polecam.

Okazuje się, że użytkownicy określeni przez autorów badania mianem „dobrych Samarytan” – nie logujących się i nie konkurujących z innymi autorami wpisów – tworzą hasła co najmniej równie wartościowe, co „Zeloci”, czyli zagorzali Wikipedyści. Paradoksalnie im mniejsza jest aktywność autora, tym lepsze jego hasła. Zapewne wynika to z faktu, że tacy „okazjonalni” redaktorzy zabierają głos tylko w sprawach, w których są ekspertami. Ale podoba mi się wniosek, że „amatorzy amatorzy” mogą być dla oddolnego tworzenia wiedzy jeszcze cenniejsi, niż „profesjonalni amatorzy” („zawodowi” Wikipedyści). Choć może „amatorzy amatorzy” to w rzeczywistości „amatorzy-profesjonaliści”, bo dzielą się swoją ekspercką wiedzą? Ale już nie mieszajmy. Zachęcam do lektury. Jak zauważył w swoim wpisie Marcin, pojawiają się głosy krytyki dotyczące przyjętej przez autorów metodologii, z wnioskami można więc dyskutować.

Całość przypomina mi jednak o wypowiedzi, której dla „Kultury Popularnej” udzielił Tomasz Ganicz, aktywnie udzialający się w polskiej Wikipedii od roku 2001. Jego wnioski były pod pewnymi względami inne od tych opisanych powyżej – Ganicz przekonuje, że choć ogromna większość edycji pochodzi od osób piszących okazyjnie, które nazywa „aktywnymi czytelnikami”, to w polskiej wersji większość treści pochodzi od ludzi związanych z Wikipedią trwalej, dość często ludzi profesjonalnie związanymi z instytucjami naukowymi. Wspólnym mianownikiem dla tych dwóch przypadków jest jednak stwierdzenie, że przecenia się rolę sieciowych wandali, którzy od czasu do czasu „bezinteresownie” coś w Wikipedii psują – może to kwestia tego, że takie „psucie” wymaga większego wysiłku, niż np. złośliwe komentowanie tekstów umieszczanych na dużych portalach? Najważniejsze, że wiele wskazuje na to, iż „Samarytanie” najwyraźniej naprawiają częściej, niż psują.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop