Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

21.01.2008
poniedziałek

Niebezpieczny pomysł Komisji Europejskiej

21 stycznia 2008, poniedziałek,

Być może wkrótce za wzór wyjątkowo radykalnego podejścia do prawa autorskiego służyć będą nie Stany Zjednoczone, lecz Unia Europejska. Jutro Komisja Europejska będzie głosować nad poprawką, która może doprowadzić do nałożenia na dostawców internetu obowiązku monitoringu sieci, blokowania „podejrzanych” stron, a dodatkowo otworzy drogę do wydłużenia okresu działania praw autorskich.

Więcej możecie przeczytać we wpisie Cory’ego Doctorowa na BoingBoing i tekście Danny’ego O’Briena na stronie EFF. Czy tak ma wyglądać wspieranie przemysłów kultury przez UE? Ciekawe, jak będą głosować polscy europarlamentarzyści – czy poprą interesy intensywnie lobbującej branży muzycznej, czy może obywateli? Pewnie warto iść za radą Doctorowa i zadzwonić do nich lub chociaż wysłać maila.

A na marginesie – na blogu Doctorowa znalazłem informację, że jedno z jego opowiadań zostało niedawno przetłumaczone na polski i jest dostępne tutaj. Polecam całego bloga, znajdziecie tam też opowiadanie-odpowiedź dla Doctorowa i kilka innych tekstów. Miejmy nadzieję, że sytuacja z „Drukozbrodni” pozostanie literacką fikcją, a słynne stwierdzenie Gibsona, że przyszłość już tu jest, tyle tylko, że nierówno rozdystrybuowana, nie będzie dotyczyć odpowiedzialności karnej za korzystanie możliwości, jakie daje ekonomia cyfrowa.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 5

Dodaj komentarz »
  1. Właśnie wpadłem na to, że kultura nie może być wolna. Wolni mogą/powinni być tylko ludzie. Kultura jest zaś swego rodzaju rzeczą. Czy naprawdę dobrze postępujemy czyniąc ją „wolną”? Kto tak naprawdę powinien mieć większe prawo, aby decydować o losach dzieła? „Obywatele”, czy twórca?

  2. @satorian
    twórca jest tak naprawdę „twórcą” – odpowiedz brzmi więc: wszyscy. A w tym przypadku (jak i we wszystkich) nie chodzi o odpowiedz zero-jedynkową. Raczej o to, że np. (pisze o tym Doctorow) IFPI twierdzi, że wydłużanie okresów obowiązywania praw pokrewnych da europejskim twórcom przewagę konkurencyjną – gdy tymczasem brytyjski Gowers Report przygotowany w zeszłym roku dowodzi, że tak wcale nie jest.

  3. Od dawna interesuję sie tymi sprawami i przyznaję, ze coraz mniej je rozumiem. Widzę jakąś legislacyjną sprzecznosć między kilkoma komisyjnymi dokumentami, a raczej sposobami ich interpretowania. Wcześniej wydawało się, ze działania UE, które przez entuzjastów tzw. „wolnej kultury” mogłyby zostać uznane za opresyjne, mają na celu stworzenie silnego wspólnego rynku dóbr i usług kulturalnych, który miałby rzeczywistą zdolnosć opierania się amerykańskiemu eksportowi kulturalnemu. Teraz projektują dyrektywy, które dotyczą zupełnie czego innego. Chyba doszło do poważnego rozdźwięku między branżami (choć wiadomo, ze fonografia nie będzie zawierać aliansów, bo jej sytuacja jest dramatyczna). Jednak zanim w Polsce będzie można mówić o wprowadzaniu komisyjnych postanowień w życie, miną mina lata. Teraz bujamy sie jeszcze z rozporządzeniami z końca 2005 i 2006 roku.

    Uważam, że jest kilka komisyjnych wymogów, które Polska winna spełnić. Są to dyrektywy wymierzone przeciwko rzeczywistej kradzieży czyjejś twórczości. Ale obecnej sytuacji ogarnąć nie mogę.

  4. Doctorowa można znaleźć przede wszystkim na Gutenbergu i to w dużych ilościach.

  5. @Alek: Czyli jeśli kasuje pliki źródłowe programu, to okradam społeczeństwo?