Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

24.04.2008
czwartek

Telewizja i internet – studium przypadku (a nawet dwóch)

24 kwietnia 2008, czwartek,

O nowych amerykańskich pomysłach na funkcjonowanie telewizji pisze „Wired”. Pierwszym z opisywanych przykładów jest projekt publicznej stacji PBS, drugim – serial Plotkara.

PBS pokazało, że nadawca publiczny (choć działający na nieco innych zasadach, niż np. TVP) nie musi wlec się w ogonie medialnych trendów. Chodzi o program Car of the Future, wyemitowany we wtorek w ramach serii NOVA, poświęconej popularyzowaniu nauki. Program powstał jako „otwarta produkcja” – scenariusz został udostępniony widzom, a ich uwagi uwzględniono przy realizacji programu. Co więcej – wszystkie materiały z realizacji programu umieszczono w sieci na licencji CC zezwalającej na dalsze ich wykorzystanie. Jestem pewien, że wkrórce pojawi się wiele ciekawych remiksów filmu, ale przede wszystkim podoba mi się wykonany przez PBS gest, w moim odczuciu bardzo pasujący do roli nadawcy publicznego. Więcej przeczytacie tutaj.

Drugi przykład jest zupełnie odmienny, ale na swój sposób również interesujący. Chodzi o nadawany także w Polsce serial dla młodzieży Plotkara, który wg Soni Zjawinski ma być pierwszym przykładem produkcji telewizyjnej, która jest popularna przede wszystkim w sieci (w USA widownia przed odbiornikami tv nie jest imponująca). Serial ma nie tylko dużą społeczność fanowską, ale i dużo pobrań z iTunes oraz wysoką oglądalność na stronie nadawcy (Amerykanie mogą bezpłatnie oglądać stare odcinki w sieci). Z naszej perspektywy nie jest to pewnie nic nowego, bo polskie stacje już od jakiegoś czasu kupują seriale, które wypromował wcześniej internet, a wielu młodych Polaków ogląda programy telewizyjne, choć nie posiada telewizora (pisaliśmy o tym kiedyś z Mateuszem Halawą). Zjawinski koncentruje się jednak na tym, że po niedawnej decyzji szefowej stacji nowe odcinki Plotkary przestały być umieszczane w sieci. Chodziło o poprawienie pozycji serialu w rankingach popularności. Efekt? W zasadzie brak – i to właśnie jest najciekawsze. Widzowie nie dali się zagnać sprzed komputerów przed telewizory, radzą sobie inaczej. To kolejny dowód, że chcąc skutecznie funkcjonować, telewizja musi otworzyć się na nowe modele dystrybucji. Jeśli postawi na konfrontację, nie ma wielkich szans.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop