Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

12.06.2008
czwartek

KRRiTV: potrzeba edukacji medialnej

12 czerwca 2008, czwartek,

KRRiTV opublikowała swoje stanowisko w kwestii „potrzeby upowszechnienia wiedzy z zakresu edukacji medialnej”. (RTF na stronie KRRiTV lub wersja online w EBIB).

Uznanie znaczenia edukacji medialnej przez KRRiTV to ważny krok.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji uznaje edukację medialną za bardzo istotny element świadomego i efektywnego korzystania ze współczesnych mediów elektronicznych.

Podjęcie kwestii edukacji medialnej przez Radę jest kolejnym przykładem dobrego wpływu Unii Europejskiej – która zaleciła państwom członkowskim zajęcie się kwestią.

Pozwolę sobie jednak na szereg uwag.

Po pierwsze, Rada stwierdza, że znaczenie edukacji medialnej rośnie wraz z przejściem na emisję cyfrową – dla mnie dużo ważniejsze jest przejście od mediów nadawczych (nawet jeśli nadają w postaci cyfrowej) do mediów interaktywnych. Nie mieszczą się one w kompetencjach rady, jednak to one są kluczowymi „mediami elektronicznymi” wymienionymi w pierwszym zdaniu.

Po drugie, w stanowisku mowa o procesie, w którym

konwencjonalny odbiorca zmienia się w bardziej lub mniej świadomego użytkownika

to znów nie do końca trafna diagnoza – użytkownika wyróżnia nie większa świadomość, lecz aktywna partycypacja łącząca się z biernym odbiorem. Nauczenie aktywności, przekazanie kompetencji nie tylko poznawczych, ale też twórczych, jest pewnie najtrudniejszym zadaniem – ale też najbardziej wartościowym.

Po trzecie, Rada – słusznie – wymienia trzy składowe edukacji medialnej:

Kompetencja medialna, świadomy odbiór treści medialnych oraz umiejętność ich for­mu­łowania

Jednak w akapicie poświęconym dzieciom jest mowa przede wszystkim o ochronie przed zagrożeniami:

Niezwykle istotne znaczenie ma edukacja medialna w rozwoju dzieci i młodzieży, bowiem tylko świadome i krytyczne podejście do treści przekazów medialnych jest w stanie ochronić tę grupę użytkowników przed zagrożeniami, jakie niosą media elektroniczne.

Tego skrzywionego spojrzenia chyba najbardziej się boję – fiksacja na zagrożeniach i ochronie skutecznie może przyćmić działania służące zwiększeniu kompetencji. Przypomina to fiksację organów odpowiedzialnych za regulację kwestii własności intelektualnej niemal wyłącznie na zagadnieniu jej ochrony. Naruszanie własności intelektualnej jest zresztą coraz częściej ujmowane również w kategoriach zagrożeń: programy edukujące dzieci o zagrożeniach internetowych wymieniają jednym ciurkiem pedofilów, cyberprzemoc i piractwo.

Skupienie się na kwestiach ochrony wynika oczywiście ze stereotypu dziecka i osoby młodej. Ale też łatwiej jest ograniczać i zabraniać, niż edukować. A dzieci i młodzież nie są bezbronnymi potencjalnymi ofiarami mediów elektronicznych, lecz bardzo kompetentnymi ich użytkownikami. Być może wykorzystują media w sposób nieodpowiedni (ale kto ma o tym decydować?) albo rzeczywiście szkodliwy dla nich samych – ale nawet wtedy nie należy o nich myśleć jako o ofiarach. Ofiarami rewolucji cyfrowej, o której mowa w stanowisku, są prędzej starsze pokolenia – którym rzeczywiście niewiele grozi, bo nie potrafią korzystać z elektronicznych mediów.

Szkoda więc, że w końcowej liście grup i instytucji, które powinny współpracować przy edukacji medialnej, w której podkreśla się rolę „rodziców i nauczycieli”, zabrakło właśnie dzieci i młodzieży.

PS. Polecam relację Vagli ze spotkania na temat edukacji medialnej, zorganizowanego przez KRRiTV.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »
  1. Też byłem na spotkaniu KRRiTV, niedługo wrzucę tu linka do relacji.