Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

10.11.2008
poniedziałek

Chiny opodatkowują syntetyczne światy

10 listopada 2008, poniedziałek,

Chińczycy – jako pierwsza, ale na pewno nie ostatnia nacja na świecie – będą musieli płacić podatki od kapitału gromadzonego przy wykorzystaniu gier sieciowych.

Pieniądze zarobione przez graczy w syntetycznych światach zostaną obłożone podatkiem dochodowym w wysokości 20%. Zarządzenie – które jak donosi „Wall Street Journal” zostało rozesłane do urzędów skarbowych w Chinach, szczególnie uczula urzędników na wyłapywanie osób, które zarabiają spekulując wirtualnym złotem. Sprawa jest frapująca pod względem ekonomicznym (choć chyba mniej zaskakująca, niż się powszechnie uważa – pamiętam, że Richard A. Bartle z którym kiedyś robiliśmy wywiad sugerował, że nielogiczny jest właśnie brak opodatkowania wymiany handlowej na linii świat gry-świat realny), ale i technicznym. Czy urzędnicy śledzić będą aukcje internetowe, a może i miejsca wymiany w grach, by ustalić cenę kupna i późniejszej odsprzedaży pieniędzy i przedmiotów z gier? Czy nowy przepis uderzy w „Chinese farmers” i wpłynie na ekonomię syntetycznych światów, prowadząc do zwyżek cen? Być może w kontekście światowego kryzysu warto teraz zainwestować w trochę złota z World of Warcraft? A tak naprawdę sądzę, że przepis będzie po prostu równie skuteczny, jak wcześniejszy zakaz wymiany wirtualnych walut na juany – czyli wcale. Ktoś jednak wcześniej czy później nauczy się opodatkowywać piksele. Może właśnie teraz?

KOREKTA – po komentarzach chlitto muszę zweryfikować wpis. Nie wiadomo dokładnie (sprawdzałem dyskusje m.in. na terranova.blogs.com) czy Chińczycy będą „kasować” podatek tylko przy sprzedaży wirtualnych obiektów za realne pieniądze, ale jeśli tak, to nie jest to praktyka tak nowa, jak mi się wydawało. Co oczywiście rodzi kolejne pytania, związane choćby z tym, że wg wydawców większości gier MMO to oni, a nie gracze są właścicielami przedmiotów w grze i sprzedaż tych przedmiotów jest zakazana. Czy w tym sensie fiskus opodatkowuje pieniądze pochodzące z przestępstwa? A może dzięki temu handel w syntetycznych światach staje się idealnym rozwiązaniem do prania pieniędzy? Jaki jest status miejsca transakcji i czy w momencie gdy ktoś płaci podatek od przedmiotu kupionego na zagranicznym serwerze, Polska nie łamie przepisów o unikaniu podwójnego opodatkowania? Jak się okazało, zupełnie nie znam się na prawie podatkowym, więc nie będę roztrząsać tych kwestii – może ktoś z czytelników zrobi to za mnie? Jedno jest pewne: sytuacja będzie dalej się komplikować, bo Australia i USA planują opodatkować transakcje w grze, nawet takie, które nie będą spieniężane w którejś z realnych walut.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 9

Dodaj komentarz »
  1. widac ze autor nie mial nigdy kontaktu z mmorpg (lub sprawy nie przemyslal) bo tekst daje kilka wrazen jakby to mialo dzialac w tym kazde sprzeczne ze soba:P

    i tak btw to „od kapitału gromadzonego przy wykorzystaniu gier sieciowych.” to sie wszedzie placi;]

  2. heh, na wsj juz pierwszy maly akapit objasnia wszystko:)

  3. W jakim sensie „wszędzie się płaci”? Czy Polak, sprzedający postać albo złoto z gry na Allegro, wpisuje to później do formularza PIT?

    A co do „kilku wrażeń”, to nie wiem czy dobrze rozumiem, ale chodziło mi o to, że regulacja jest mało realna, ale z drugiej strony może jeśli komuś się uda to egzekwować, to chyba właśnie Chinom – w końcu internet też miał nie poddawać się regulacji…

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. jesli sprzedajesz nalogowo to oczywiscie ze musisz odprowadzic od tego podatek (kwota wolna od podatku to cos kolo 3,5k wiec zwyklych graczy to nie dotyka)

    przepis poprostu nazywa rzecz po imieniu zeby jakis cfany chinczyk w oswiadczeniu podatkowym sprzedaz ‚zlota’ nie podpial pod ‚wytwory lesne’ bo zbieral zloto niszczac krzaki w „syntetycznym” lesie i w ten sposob ‚odprowadzal’ od zarobku 0%;]

    u nas takie cos najtrafniej mozna podpiac pod sprzedaz dobr cyfrowych ale mozna sie klocic – ich przepis poprostu skroci interpretacje i nalozy 20% podatku

  6. btw w zeszlym roku bodajze byla w polsce ‚afera’ ze na allegro ludki nie odprowadzaja podatku na oprogramowanie, poradniki, wirtualne dobra etc i urzednicy zaczeli sprawdzac ludkow z wieksza iloscia komentarzy m.in wysylajac do allegro pisma o ujawnienie danych osobowych i afaik wielu wpadlo;]

  7. Wcześniej Chińczycy nie mogli tego rozliczać, bo 2 lata temy wprowadzono zarządzenie zakazujące wymiany wirtualnych produktów na pieniądze (jak wiadomo, nieskuteczne).

    Zastanawiam się za to, jak jest w Polsce – czy rzeczywiście ludzie, którzy zawodowo/nałogowo handlują towarami w grach lub świadczą tam usługi, odprowadzają od tej działalności jakąkolwiek kasę? Nie wiem, czy są w Polsce zarejestrowane firmy o takim profilu, ale osoby prywatne – jestem o tym przekonany – korzystając z braku jasnych regulacji nie płacą wcale (można się spierać czy np. lokalizacja serwera za granicą nie zwalnia z obowiązku płacenia w Polsce, albo odwrotnie – sprawia, że powinno się płacić jeszcze cło). I dlatego właśnie chiński przepis „skracający interpretacje” jest dość istotny, bo wg mojej wiedzy nie skróciło ich wcześniej żadne państwo na świecie – choć oczywiście mogę się mylić.

  8. w sumie fakt mieli zakaz;]

    u nas farm sie zbytnio nie robi bo wszystkie dobra mozna miec od chinczykow za pol ceny jednak surowce/konta/inne dobra tez sie sprzedaje w duzych ilosciach wystarczy wejsc na allegro i pewnie kogos kwalifikujacego sie pod opodatkowanie znajdziemy;]

    za to firm skierowanych na farming to na pewno nie znajdziemy bo chinczycy sa o wiele tansza sila robocza a nie problem przeniesc cos virtualnego przez pol swiata, i ogolnie to sprzeczne z regulaminem wiekszosci gier wiec tymbardziej nikt pod to firmy nie zalozy

    za to znajdziemy pelno tworzacych virtualne dobra na rzecz second life – projektujemy sukienke, dajemy do secondlife, ktos kupuje za lindeny, wymieniamy na usd:) takich jest pelno i juz kiedys nawet na polskim (opoznionym) discovery widzialem wywiad z kolesiowka ktora zyje z lindenow;] w sl mozna sobie nawet kupic mercedesa za lindeny – od prawdziwego mercedes-benz

  9. upsi – wstawilem nie edytowa wersje:/

    „w sumie fakt mieli zakaz;] brak jego skutecznosci wiaze sie z tym ze chinczycy nie sprzedaja tego w kraju i nie na serwerach krajowych tylko robia farmy na serwerach amerykanskich i tam tez je sprzedaja wiec takiego czegos sie nie da wysledzic (tymbardziej jesli wymieni sie przedmiot za virtualna walute QQ czy usd)

    co do farmingu w polsce to sie go nie uprawia bo wszystko mozna miec zawsze od chinczykow a po drugie to nie zgodne z regulaminem wieksozsci gier wiec byloby nielegalne wiec tymbardziej firm nikt na to nie zalozy

    ale na „handlują towarami w grach lub świadczą tam usługi” sie firmy znajda ==>>secondlife:) tam mozesz sobie nawet kupic mercedesa od prawdziwego mercedes-benz, na polskim (opoznionym) discovery byl juz keidys wywiad (beyondtomorrow) z kolesiowka ktora zyje sprzedajac virtualne sukienki za lindeny (waluta sl)

    swojego czasu glosno bylo tez o kolesiu ktory za 1,5mln usd kupil stacje kosmiczna (bodajze w grze oblivion?) z ktorej zrobil hotel w ktorym za virtualne pieniadze mozna bylo sobie nocleg zamowic – czy np o kolesiu ktory kupil wyspe (tez za duza kwote) gdzie gracze mogli sobie polowac:P kwoty mowia same za siebie;]

    na takie rzeczy/uslugi firm jest mnostwo – kupuje sie od tworcow gry miejsce za prawdziwa kase, tworzy sie cos fajnego gdzie gracze moga sie bawic za virtualne pieniadze, wymienia sie je na prawdziwe

    ten przepis w chinach ma poprostu zrobic cos z farmingiem bo tam zatrudnia sie do tego sztaby graczy ktorzy przez caly dzien zbieraja itemy na sprzedaz;] ale zdecydowanie chiny nie beda pierwszym krajem ktory odciaga podatek za sprzedaz virtualnych przedmiotow bo tak jest wszedzie „

  10. przeczytalem wlasnie wszystkie zalegle artykuly ktore sobie odkladalem m.in wywiad z Richarde A. Bartle do ktorego podlinkowales i on tam zasugerowal opodatkowie pieniedzy virtualnych (czyli gracze wow’a by musieli placic panstwu podatek w zlocie:) a nie zarabianie na wymianie dobr virtualnych na materialne – co wiecej nawet powiedzial tam ze takie cos jest opodatkowane i tylko virtu/virtu nie jest…