Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

18.12.2008
czwartek

Kto pił z mojego (pikselowego) kubeczka?

18 grudnia 2008, czwartek,

Zabezpieczenia usługi Sony Home, dostępnej posiadaczom Playstation 3, zostały złamane przez hakerów. Nieautoryzowany dostęp do prywatnych danych użytkowników chyba nigdy wcześniej nie oddziaływał na wyobraźnię tak mocno.

Sony Home to – upraszczając – graficzna nakładka na serwis sieciowy dla graczy. Jego użytkownicy za pośrednictwem swoich awatarów poruszają się w trójwymiarowej przestrzeni, podzielonej na obszary prywatne i publiczne. Te pierwsze można personalizować, urządzając własne „mieszkanie”; te drugie służą komunikacji z całą społecznością i są miejscem dla m.in. czatów. Osobiście przyglądam się usłudze Sony Home z dużą uwagą, bo sukces lub porażka tego i podobnych (Xbox Live) przedsięwzięć pomogą znaleźć odpowiedź na pytanie o to, czy obsługując sprzęt do domowej rozrywki chcemy korzystać z awatarów i trójwymiarowych interfejsów. Historia z hakerami wprowadza jednak do tych rozważań zupełnie nowe wątki.

W sieci pojawiły się informacje, jak kasować, ściągać i wymieniać pliki użytkowników Sony Home. Brzmi abstrakcyjnie, ale zgodnie z filozofią usługi przekłada się na całkiem „namacalne” efekty – sieciowy włamywacz może zmienić aranżację wnętrza „mieszkania” gracza. Na chwilę obecną brak precyzyjnych danych o prawdziwych konsekwencjach luki w programie, nie mam też wątpliwości, że Sony wkrórce wyeliminuje tę usterkę. Zastanawiam się jednak nad psychologicznym aspektem sprawy – wydaje mi się, że gdyby ktoś skasował mi z serwera plik z grafiką czułbym się z tym mniej niekomfortowo, niż w momencie, gdy ktoś włamuje się do mojego – syntetycznego, wirtualnego, sieciowego, mniejsza z nazwą – mieszkania.

Cała historia przypomina mi słynny „gwałt w cyberprzestrzeni”, opisany przez Juliana Dibella w tekście sprzed (ależ ten czas leci!) 15 lat. Dibell pisał o sytuacji z cieszącej się swojego czasu dużym zainteresowaniem wśród dziennikarzy i badaczy akademickich tekstowej gry sieciowej LambdaMOO. Jeden z graczy uruchomił w grze własny program i przejmował kontrolę nad awatarami innych użytkowników, które wykorzystywał seksualnie. „Zgwałceni” gracze mówili o traumie, choć całe wydarzenie sprowadzało się do kilku zdań z opisami. Czyżby temat miał powrócić?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. Oj tak, rzeczy przydarzające się wirtualnym postaciom odczuwa się znacznie mocniej, niż „płaskie” sieciowe wydarzenia. Do dzisiaj pamiętam pierwszą śmierć mojej postaci w jednej z tekstowych gier sieciowych – walka do ostatniej chwili, oszalałe oczy, trzęsące się ręce, dezorientacja, przyspieszone tętno… Uwirtualniamy się bardziej, niż się nam wydaje ;]

  2. Jako, że sam korzystam z usługi PS Home chciałbym się wypowiedzieć. Moim zdaniem Home jest nowatorską aplikacją która w przyszłości może, ale nie musi zastąpić XMB (menu konsoli ps3). Oczywiście jak widać z powyższego tekstu aplikacja na początku boryka się z ogromnymi problemami. Począwszy od przepełnienia serwerów (pierwszego dnia działania Home nie można się było zalogować, teraz, po kilku łatkach sytuacja wygląd a trochę lepiej ale i tak nie idealnie), po hacking na konta użytkowników. Co prawda mnie osobiście nie spotkała taka nieprzyjemność ale wiem, że były przypadki czyszczenia mieszkanek w Home. Niestety Sony cały czas boryka się z problemami usługi PlayStation Network. Usługa jest niestabilna, często wyrzuca użytkownika z gry online, są problemy z kupowaniem w PS Store. Microsoft dużo lepiej rozwiązał swoją usługę sieciową na konsoli Xbox 360. Mimo że jest ona płatna (PSN nadal pozostaje darmowe), jest ona o kilka razy bardziej stabilna o tego co oferuje Sony. Mimo tych wszystkich problemów bardzo uważnie przyglądam się rozwojowi Home dlatego że jest to naprawdę nowatorskie rozwiązanie które może okazać się system sellerem dla PS3.