Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

15.02.2009
niedziela

Bio-globalizacja

15 lutego 2009, niedziela,

Zglobalizowany transport morski niweluje lokalne zróżnicowanie życia w wodzie. Wchodzimy w erę homogeceńską – przekonuje Alexis Madrigal, autorka intrygującego, ale i nieco przerażającego tekstu na stronie „Wired”.

Granice niegdyś osobnych geografii z ich własnymi formami życia zostały rozmyte za sprawą inwazji organizmów „łapiących na stopa” statki transportowe. Światowe zbiorniki wodne stają się coraz bardziej homogeniczne, przez co niektórzy biolodzy odnoszą się do obecnej ery biologicznego spłaszczenia jako „homogecenu”.

Zjawisko jest prawdopodobnie bardziej powszechne, niż do tej pory przypuszczano. Wskazują na to badania amerykańskich Wielkich Jezior, które – choć nie stanowią ważnego ogniwa w światowym transporcie morskim – padają ofiarą tego zjawiska. Problem stanowi woda, którą statki napełniają swoje zbiorniki balastowe – pasażerami na gapę są organizmy dokonujące inwazji na nowe akweny.

Okazuje się więc, że na przełomie XX i XXI wieku homogenizacja dotknęła nie tylko kultury, ale i natury. Dobrze, że Darwin stworzył teorię ewolucji w XIX wieku, bo dziś mógłby mieć z tym kłopot

*

Przy okazji – Edwin Bendyk pisał niedawno na swoim blogu o ciekawej koncepcji „spreadable media” (jakieś pomysły na sensowniejsze niż „rozprzestrzenialne” tłumaczenie?), na której oparty jest raport przygotowywany przez Henry’ego Jenkinsa i kilku innych badaczy dla Convergence Culture Consortium. Zajrzyjcie do Edwina, jak i wpisów na blogu Jenkinsa, warto.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 2

Dodaj komentarz »
  1. Temat jest arcycieway, ale… niespecjalnie nowy 🙂 Ten proces trwa przecież od dobrych kilkudziesięciu lat, a na dobrą sprawę znacznie dłużej… Tym niemniej dobrze, że się o tym pisze. Żeby nie szukać daleko: w Bałtyku żyją rozliczne krewetki i kraby, o czym większość ludzi nie wie (kraby? w Bałtyku?). Większość z tych gatunków, np. krab wełnistoszczypcy, została zawleczona właśnie w wodach balastowych statków. Ale to nie jest nowe zjawisko. Krabik amerykański „przypłynął” już w latach 30 ub. wieku (!)…

    Ważniejsze zresztą są chyba te sytuacje, gdy człowiek intencjonalnie wprowadza jakiś gatunek. Patrz „Koszmar Darwina”, czyli ekologiczny i polityczno-społeczny dramat związany z wpuszczeniem do Jeziora Wiktorii okonia nilowego. Najbardziej dojmujący efekt: wyginięcie kilkuset endemicznych gatunków ryb.

  2. *arcyciekawy