Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

19.03.2009
czwartek

Administracja publiczna 2.0 – pierwsze przykłady informatyzacji oddolnej

19 marca 2009, czwartek,

Edwin pisał niedawno w Makroskopie o nominacji Viveka Kundry na głównego informatyka rządu amerykańskiego (Chief Information Officer) – wskazując na jego nieortodoksyjne podejście do infrastruktury informatycznej administracji: jako główny informatyk miasta Washington D.C. Kundra przerzucił administrację na aplikacje sieciowe, łamiąc regułę tworzenia wewnętrznych, bezpiecznych rozwiązań dla administracji.

Kundra jest też zwolennikiem otwartości administracji – za jego rządów miasto Washington D.C. udostępniło online bazę danych zawierającą 274 różnych zbiorów, udostępnionych przez różne miejskie instytucje, i to w licznych otwartych formatach. Następnie miasto zorganizowało konkurs „Apps for democracy”, w ramach którego tworzono mash-upy wizualizujące dane publiczne. Peter Corbett z Firmy Strategy Labs, która współpracowała z miastem przy projekcie, twierdzi, że razem z Kundrą uznali otwarty konkurs za potencjalnie dużo bardziej efektywny niż typowe kontraktowanie narzędzi u komercyjnych firm. Nie mylili się – w 30 dni, w ramach konkursu, powstało prawie 50 serwisów korzystających z miejskich danych, których wartość szacuje się na 2 miliony dolarów. Koszty poniesione przez miasto? 50 000 dolarów, w tym 20 000 na (skromne) nagrody dla uczestników. Jest to suma, którą bez kłopotu mogłoby ponieść np. miasto Warszawa. Dodatkowo szacuje się, że tradycyjny proces tworzenia takich narzędzi zająłby 1-2 lata. Zwycięski serwis, ilive.at prezentujący informacje o najbliższej okolicy podanego adresu, zostanie zintegrowany z oficjalnym serwisem miejskim.

Polecam artykuł napisany przez Kundrę, „Building the Digital Public Square”:

dDzisiaj, nie należy traktować tworzenia cyfrowej przestrzeni publicznej jako działania atrakcyjnego – jest koniecznością dla każdej władzy: miejskiej, stanowej czy narodowej. […] Rządy dotychczas praktycznie nie uczestniczyły w światowej wymianie danych i usług. Zaczynając w Dystrykcie, chcemy zademonstrować, że rząd także może i musi wkroczyć w pełni na arenę cyfrową.

Przed odejściem, Kundra stworzył dla miasta Digital Public Square.

Warto dodać, że Kundra ma sporo innych (szalonych) pomysłów – stworzył na przykład wewnętrzne wiki dla pracowników miejskiej administracji, a Facebook uważa za dobry model serwisu dla administracji publicznej.

*

dSporo dzieje się również w Wielkiej Brytanii. Rząd brytyjski konsultuje właśnie plan działania odnośnie otwartych standardów i oprogramowania open source. Jednocześnie poszukuje człowieka na stanowisko „dyrektora do spraw zaangażowania cyfrowego”, którego zadaniem będzie wprowadzić najnowsze technologie cyfrowe do codziennych działań administracji. (Od razu pojawił się serwis typu web 2.0, który agreguje opinie na temat zalecanych działań dyrektora – podobny serwis zbierał propozycje dla amerykańskiego CIO, którym został Kundra.

*

Żeby tego wszystkiego było mało, 500 osób weźmie udział w nie-konferencji „Government 2.0 Camp” – spotkaniu na temat wykorzystania mediów społecznych i mechanizmów web 2.0 w administracji. Mam nadzieję, że któregoś dnia takie spotkania będą odbywać się też w Polsce, ale to chyba przyszłość odległa. Na razie utknęliśmy gdzieś na poziomie BIPów, PDFów z bitmapami zamiast tekstem, oraz trudności ze wprowadzeniem standardów otwartości odnośnie dokumentów urzędowych. Są na szczęście przykłady pozytywne – dla mnie takim przykładem jest serwis Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Przede wszystkim dlatego, że posiada własny RSS. Do tego udostępnia masę informacji i dokumentów i wyraźnie ma ogólną strategię dzielenia się wiedzą. Obstawiam, że to właśnie UKE jest urzędem, w którym pojawia się pomysły na wzór działań Kundry.

*

dDobrym podsumowaniem tematu jest prezentacja Marka Surmana, speca od wszystkiego co otwarte, obecnie pracującego dla Mozilla Foundation – zatytułowana „Miasto myślące tak jak Sieć”, a wygłoszona w czasie spotkania City of Toronto 2008 Web 2.0 Summit. Surman twierdzi, że otwartość, która w ostatnich dwóch dekadach zagwarantowała rozwój Sieci, powinna też być naczelną zasadą rządzącą zarządzaniem miastem.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop