Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

1.04.2009
środa

Spore, czyli o nadgorliwej ochronie produktu

1 kwietnia 2009, środa,

Electronic Arts umieściło na swojej stronie narzędzie do resetowania blokady DRM, w którą wyposażono kilka produkcji firmy, w tym szlagierową grę Spore.

Zamyka to długą historię ultra-restrykcyjnej polityki EA, która w zamyśle miała uchronić gry tej firmy przed uruchamianiem na komputerach należących do różnych osób – czyli przede wszystkim wyeliminować pożyczanie gry znajomym, która to praktyka ostatnio coraz bardziej przeszkadza wydawcom. Oryginalna gra pozwalała tylko na trzykrotną jej aktywację, a do jednej kopii przypisane było tylko jedno konto internetowe. Efekt był jednak odwrotny od zamierzonego – zabezpieczenie uderzyło w uczciwych klientów, którzy, w odróżnieniu od użytkowników pirackich kopii, mogli instalować gry tylko na ograniczonej liczbie komputerów. Wściekały się też osoby, które kupiły grę dziecku, ale same też chciały skorzystać z sieciowych funkcji gry – jednak bez kupowania drugiej kopii. Wszyscy mieli żal, że informacja o ograniczeniach nie była odpowiednio wprost zasygnalizowana na pudełku.

Restrykcyjne podejście do ochrony gry odbiło się wydawcy czkawką. Siłę konsumenckiego protestu doskonale widać na Amazonie, gdzie setki osób oceniły ten doskonały tytuł na jedną gwiazdkę. Średnia z ponad 3 tysięcy ocen to 1,5 gwiazdki (na 5 możliwych). Osoby, które odpalają ten sam tytuł na różnych maszynach to pewnie margines rynku, ale jak widać – margines który dzięki internetowi potrafi głośno krzyczeć. Wokół sprawy zrobiło się tak wielkie zamieszanie, że Electronic Frontier Foundation zgłosiło sprawę do amerykańskiej Federalnej Komisji Handlu. EA zafundowało sobie potężną dawkę czarnego PR-u. A ochrona interesów firmy? Spore było najczęściej piraconą grą roku 2008. Niektórzy twierdzą, że w jakimś procencie przysłużyło się temu feralne zabezpieczenie. Już dziś wiadomo, że kolejny wielki hit EA – trzecia odsłona Simsów, będzie sprzedawana bez podobnej blokady.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 7

Dodaj komentarz »
  1. Podobna historia dzieje się w tej chwili z last.fm. Już ponad 3000 osób protestuje przeciwko nowej polityce firmy, która dyskryminuje swoich odbiorców ze względu na pochodznie – Amerykanie, Brytyjczycy i Niemcy za darmo mają dostęp do większej ilości utworów, niż reszta świata w ofercie płatnej. Podobno tylko w tych 3 krajach da się zarabiać na reklamach.

    źródło: http://www.lastfm.pl/group/FREE+IS+FREE

  2. oby to nie był primaaprilisowy żrat

  3. Dobrze się przekonać, że konsumenci nie są (nie zawsze są) bezwolną masą, że głosowanie portfelem i nogami jest skuteczne. Na wojowaniu z własnymi klientami chyba jeszcze nikt dobrze nie wyszedł.

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. mówienie o Spore, że to produkt doskonały to jednak pomyłka, bo generalnie recenzje mówiły o sporym zawodzie. Obietnice były spore, jednak wyszła z tego udziwniona strategia, która szybko się nudzi.

    Pirackie kopie nie mają żadnych ograniczeń, są szybko dostępne i w pełni sprawne. Wydawcy muszą sobie w końcu uzmysłowić, że żadne zabezpieczenie nie przetrwa, więc nie tędy droga.

  6. „Już dziś wiadomo, że kolejny wielki hit EA – trzecia odsłona Simsów, będzie sprzedawana bez podobnej blokady.”

    I bardzo dobrze. Niech wydawcy skupią się na dodatkowym contencie dostępnym tylko po rejestracji w trybie online, a nie na idiotycznych DRM-ach…

    Razor1911 i inne grupy i tak wszystko złamią, i tak…

    I w pełni zgadzam się z Alex — Spore to zdecydowanie przereklamowana gra…

  7. Może EA zamiast na coraz bardziej wyszukane sposoby przeszkadzać nabywcom ich produktów zacznie w końcu tworzyć (a nie produkować) gry, w która da się grać bez zgrzytu zębów i przeświadczenia, że cały produkt został nie tyle napisany co wygenerowany przez jakiś program.

  8. @Alex: z ocenami można dyskutować, na metacritic średnia ocena wystawiana w 75 recenzjach to 84%, czyli jednak bardzo wysoko. ale chodziło mi przede wszystkim o to, że to zdecydowanie nie jest gra na „jedną gwiazdkę”, z czym zgodzą się nawet najbardziej rozczarowani Spore