Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

31.01.2010
niedziela

Stephena Wortha przygody z muzyką

31 stycznia 2010, niedziela,

Pod koniec stycznia Boing Boing opublikował cykl gościnnych wpisów pod tytułem „Adventures in Music”. Stephen Worth, dyrektor ASIFA-Hollywood Animation Archive („muzeum, biblioteka i archiwum cyfrowe dla twórców profesjonalnych i studentów”) prezentuje w nim perełki muzyki z pierwszej połowy XX wieku (początek cyklu, lista wpisów).

Wśród 15. klipów, które Worth wrzucił na Youtube, są nagrania jazzowe i operowe, muzyka klasyczna, blues i folk amerykański. Jest Maria Callas, Louis Armstrong i Shirley Temple, czy niesamowite „Jammin the blues”.

Obejrzałem je niemal wszystkie, jednym ciągiem – chyba jeszcze nigdy nie oglądałem na Youtube tak „profesjonalnych” treści. Youtube kojarzy mi się z bootlegowymi nagraniami, archiwum popkultury końcówki XX wieku oraz chmarą amatorskich produkcji, w których gąszczu linków można utknąć na kilka godzin i zakończyć wieczór z kulturowym kacem.

„Adventures in Music” oferuje doświadczenie wyjątkowe, i taki chyba był zamysł Wortha – który wraz z klipami przemyca pewną filozofię „dobrej kultury”:

„When I share great old stuff with young people, inevitably someone in the crowd will pipe up with „How come only old stuff is good? New stuff is good too!” Well, it may be true that there is great new art being made here and there, but this kind of talent and artistry isn’t as common, and it isn’t in the mainstream media the way it was in the 30s, 40s and 50s”.

Wizje złotego kulturowego wieku budzą mój niepokój i sam zazwyczaj bardziej myślę o rzeczach przyszłych, niż przeszłych. Pewnie dobrze dobrany set 15 nagrań z ostatnich 20 lat mógłby być dowodem podobnej wirtuozerii. Ale, po pierwsze, podoba mi się, że Worth nie stosuje podziału na kulturę wysoką i niską (co nagminne w tego rodzaju sytuacjach) lecz ocenia kulturę w kategoriach talentu, umiejętności i kreatywności. W przygodzie nr 14 Worth mówi wprost: problem z nowszą kulturą zaczął się z chwilą, gdy Warhol spopularyzował sztukę opartą na zasadzie „pomysły bez umiejętności” (ideas without skill).

Pomijając kwestie upadku jakości twórczości, seria Wortha dobrze pokazuje potencjał tkwiący w dziedzictwie kulturowym. „Adventures in Music” są przedsmakiem tego, co się musi wydarzyć, gdy wreszcie zdigitalizujemy i upublicznimy nasze dziedzictwo kulturowe (np. w postaci archiwów telewizyjnych). Powszechna dostępność dawnej kultury wymusi na nas zainteresowanie się nią, a współczesną kulturę i jej uczestników czeka wielka przygoda (ponownego) odkrywania kultury przeszłej.

„The „good stuff” is all out there. You don’t need a fancy shmancy archive. All it takes is a „breadcrumb”, a clue, a YouTube video clip, an MP3, a name to Google- and this wonderful world opens up like a flower. It turns out that the world we live in isn’t such a drab and dreary place after all!”

Dostępna powszechnie, nie będzie już „dawną” kulturą” – tylko kulturą inną, ale współczesną. Być może staroświecką, dla wielu z nas przez to nudną lub mało ekscytującą, ale jednak kulturą żywą. Gdy przy okazji Kongresu Kultury Polskiej w prasie dyskutowano o „podatku na digitalizację”, pojawił się wówczas głos, że wszystko co cenne jest już zdigitalizowane i dostępne – nie chce mi się w to wierzyć. Takie myślenie zakłada, że kultura dawna to interesujący nas jeszcze kanon, a reszta to nieciekawy chłam. Myślę, że jest inaczej – że dziedzictwo, po udostępnieniu, okaże się równie pełne nisz, co kultura współczesna.

W pewnym momencie jeden z czytelników zarzuca Worthowi, że jest archiwistą zainteresowanym przeszłością, który nie rozumie teraźniejszości – i przyszłości. Na co Worth odpowiada:

I’m not an archivist who preserves the past. I have no interest in that. My purpose is to work with current artists to help them understand the history of their medium and gain the skills necessary to go further and create things even better than those of the past.

Wykorzystanie kultury zastanej, by tworzyć jeszcze lepszą kulturę współczesną, to oczywiście cel ruchu wolnej kultury. Przygody Wortha uświadomiły mi, że nie wystarczy uczynić dziedzictwo dostępne do ponownego wykorzystania – potrzebujemy też przewodników, którzy pokażą nam, jak to robić. A to wymaga budowania mostów między dwoma kulturami.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »
  1. „Przygody Wortha uświadomiły mi, że nie wystarczy uczynić dziedzictwo dostępne do ponownego wykorzystania – potrzebujemy też przewodników, którzy pokażą nam, jak to robić.”

    W sumie to nie jest tak zupełnie nowe uświadomienie – w tym samym duchu pisałeś przecież o potrzebie kuratorów w ogóle w wolnej kulturze:

    http://www.europe.culturebase.net/contribution.php?media=135

    Teraz chodzi o pokrewne pole, ale myśl jest podobna.