Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

1.03.2012
czwartek

Zakaz wnoszenia broni masowego tworzenia na Stadion Narodowy

1 marca 2012, czwartek,

Na dzisiejszy, inauguracyjny mecz na nowym Stadionie Narodowym nie można było wnieść, według regulaminu, m.in. broni i materiałów wybuchowych, materiałów o charakterze rasistowskim, butelek, masztów flagowych, substancji żrących, megafonów, wuwuzeli oraz profesjonalnych aparatów i kamer fotograficznych.

Mamy więc długą listę zawierającą: rzeczy stanowiące potencjalne zagrożenie bezpieczeństwa na imprezie masowej, oraz rzeczy do tworzenia. Zestawienie dość zaskakujące. Zapis w regulaminie jest trochę bardziej złożony:

„profesjonalne aparaty fotograficzne, kamery wideo lub inne podobne urza?dzenia za wyja?tkiem przeznaczonych do s?cis?le prywatnego uz?ytku;”

Ale biorąc pod uwagę dołączoną do regulaminu wizualną instrukcję nie ryzykowałbym, idąc na stadion, sprawdzenia jak ochroniarz zinterpretuje „przeznaczenie do ściśle prywatnego użytku”.

(„Przedmioty zabronione Polska Portugalia„, pzpn.pl, fragment)

Na niedawnym otwarciu stadionu wpuszczano także jedynie z aparatami „amatorskimi” – a za takie uznawano wszystkie z rozdzielczością poniżej 5 megapikseli. Co jest o tyle absurdalne, że tak definiowany „aparat profesjonalny” można kupić dziś taniej niż bilet na mecz Polska-Portugalia. Niejedna komórka za złotówkę kryje także w sobie taki profesjonalny sprzęt.

O co tutaj chodzi? Oczywiście o własność intelektualną, o prawa autorskie, o prawo do kontrolowania już nawet nie kopii, tylko twórczości. Nie potrafię znaleźć w internecie uzasadnienia tego zakazu, ale podejrzewam, że PZPN jako organizator meczu, lub spółka Narodowe Centrum Sportu (zarządzająca stadionem) chcą mieć monopol na najróżniejsze wizerunki: piłkarzy, murawy, obiektu.

Jest to dla mnie zakaz absurdalny – mimo że z punktu widzenia logiki systemu prawa autorskiego, operującego ideą słusznego monopolu posiadaczy praw, jest jak najbardziej logiczny.

Ja tymczasem chciałbym, żeby Stadion Narodowy był, na tyle na ile to możliwe, dobrem wspólnym. Podobnie jak grająca w imieniu nas wszystkich reprezentacja. A w społeczeństwie cyfrowym zasada dobra wspólnego dotyczy przede wszystkim warstwy symbolicznej – w tym wypadku, zdjęć i filmów z imprezy (tu czuję się w obowiązku dodać na wypadek, że nie mam na myśli nacjonalizacji stadionu na modłę jakiegoś kołchozu).

*

W regulaminie znajduje się jeszcze jeden ciekawy zakaz, zakazane są :

„urządzenia służące do przesyłania w celach komercyjnych obrazu, dźwięku, opisów wydarzeń poprzez Internet lub inne formy przekazu za wyjątkiem dopuszczonych za pisemną zgodą Organizatora;”

Jeśli dobrze interpretuję zapis, to potencjalnie spełnia go każda komórka z dostępem do internetu (w zależności od intencji – komercyjnych lub nie – jej użytkownika). Trudność z definicjami odwołującymi się do rozróżnienia celów komercyjnych i niekomercyjnych były zresztą wielokrotnie wskazywane w dyskusjach wokół  ACTA – czy wiesz, wysyłając update na Facebooka, czy Twoje konto na pewno nie ma jakiegoś celu komercyjnego?

(Urządzenia te nie doczekały się niestety wizualnego odwzorowania w infografice…)

*

Wiem, że takie zapisy uzasadnia się racją ekonomiczną najróżniejszych podmiotów. Chciałbym, żeby racja ta za każdym razem, w przypadku przedsięwzięć i podmiotów, w tym spółek, o charakterze publicznym, była ważona na jednej szali wraz z interesem publicznym. Inaczej monopole tego rodzaju będą się szerzyć i eskalować: Wawel zabraniał będzie fotografowania swojego dziedzińca, warunkiem zorganizowania Euro będzie przekształcanie zabytków narodowych na darmową powierzchnię reklamową, a ptasie mleczko z nazwy rodzajowej staje się znakiem zastrzeżonym na rzecz firmy, która zakazuje blogerce stosowania tej nazwy dla słodyczy domowej produkcji.

 

 

 

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 1

Dodaj komentarz »
  1. „a za takie uznawano wszystkie z rozdzielczością poniżej 5 megapikseli. ”

    tzn, że analogową lustrzankę można wziąć bez przeszkód? ;-]