Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

9.01.2013
środa

Wikipedia coraz mniej otwarta?

9 stycznia 2013, środa,

W „American Behavioral Scientist” pojawiło się ciekawe opracowanie, poświęcone analizie dopływu „świeżej krwi” do Wikipedii.

Chodzi o tekst pt. „The Rise and Decline of an Open Collaboration System: How Wikipedia’s Reaction to Popularity Is Causing Its Decline”, którego autorami są Aaron Halfaker, R. Stuart Geiger, Jonathan T. Morgan oraz John Riedl. Postaram się go tutaj streścić, bo wnioski wydają mi się ciekawe i dają statystyczne wsparcie dla tego, co intuicyjnie wydaje się być coraz poważniejszym problemem Wikipedii – zresztą pewnie nie tylko anglojęzycznej. Równocześnie pamiętając, jakie emocje wzbudzają podobne wpisy wśród środowiska Wikipedystów dodam, że moje intencje dalekie są od złośliwości – ale przecież nic nie funkcjonuje na tyle dobrze, żeby nie mogło być lepiej. Last but not least – to nie jest „case study” polskiej Wikipedii, o analogiach możemy tylko spekulować. Ale do rzeczy.

Główny problem, któremu przyjrzeli się autorzy tekstu, to bariery wejścia związane z edytowaniem Wikipedii. Nie ma wątpliwości, że projekt potrzebuje nowych redaktorów, bo część wolontariuszy z czasem, z rozmaitych względów, rezygnuje. Statystyka pokazuje jednak, że liczba nowych aktywnych Wikipedystów od roku 2007 spada – jest kłopot z pozyskiwaniem i socjalizacją nowych redaktorów, z których część mogłaby z czasem zasilić rdzeń edytorów Wikipedii. Dostęp utrudniają socjotechniczne zabiegi filtrujące treści – a pośrednio także Wikipedystów. Takie wnioski Halfaker i spółka wysnuli na podstawie analizy statystyk, ale też badania jakościowego, polegającego na przeglądaniu pierwszych edycji redaktorów-debiutantów (wybierano po 100 osób z każdego półrocza pomiędzy rokiem 2001 a 2011; badacze oceniali wartość wkładu autorów-debiutantów – towarzyszyła temu odpowiednia procedura, minimalizująca ryzyko subiektywnych, rozbieżnych ocen).

Autorzy przekonują, że Wikipedia średnio poradziła sobie z procedurami, które były reakcją na boom z lat 2004-2007, podczas którego zaczęły narastać obawy co do przydatności nowej fali redaktorów. Współczynnik odrzuceń nowych wpisów miał zdecydowanie wzrosnąć po wystąpieniu Jimmy Walesa podczas Wikimianii w roku 2006 (Wales powiedział wtedy – trochę tylko upraszczając – że od tej pory liczy się nie ilość, lecz jakość). Nakładają się na to nagłaśniane przez media historie pojedynczych wpadek, zwłaszcza związanych z osobami żyjącymi. Ma to umacniać Wikipedystów w przekonaniu, że lepiej nie ryzykować – mniejszą stratą jest odrzucenie dobrego hasła, niż przepuszczenie bubla. Równocześnie takie podejście oznacza często zimny prysznic dla „świeżych” autorów, którzy w dobrej wierze chcą wnieść wkład do encyklopedii, lecz ich hasła są kasowane. Efekt odrzucenia pogłębiają programy, wspierające kontrolę jakości – boty walczące z wandalizmami są coraz ważniejszym narzędziem pracy Wikipedystów, co jest zrozumiałe, biorąc pod uwagę obecną skalę przedsięwzięcia. Równocześnie boty są narzędziem niezbyt subtelnym i coraz większa część redaktorów swój pierwszy kontakt z Wikipedią zyskuje za pośrednictwem wysłanego przez bota ostrzeżenia. Nie jest to szczególnie motywujące.

W tekście pojawiają się też potencjalne kontrargumenty przeciwko stawianym tezom – autorzy pokazują jednak, że spadek zainteresowania pisaniem do Wikipedii nie jest efektem wysycenia (większa część kluczowych haseł w wersji angielskiej wciąż w wikipedyjnych standardach klasyfikowana jest jako artykuły o jakości „poor”). Wskazują też na niereprezentatywność społeczności redaktorów dla społeczeństwa – okazuje się, że kobiety stanowią zaledwie 9% grona osób pracujących przy encyklopedii, wobec czego nie może dziwić, że hasła dotyczące w większym stopniu kobiet, niż mężczyzn, są mniej liczne i krótsze od „męskich”.

Ogólna diagnoza autorów jest taka, że problemy z coraz większym hermetyzmem Wikipedii wynikają z rozwinięcia dość surowej wewnętrznej kultury, traktującej równie ostro wandali, jak i osoby, które nie orientują się we wszystkich regułach rządzących Wikipedią – a stanowiących potencjalnie wartościowy materiał na przyszłych redaktorów. To wrażenie wyobcowania pogłębiają działania botów, w wypadku interwencji których wyraźnie niższy niż w wypadku edycji „ręcznych” jest procent odpowiedzi na dyskusje na „talk pages”. Nowicjusze robią więc coś w swoim odczuciu wartościowego, ale zostają skarceni – często przez boty. Gdy próbują dyskutować o powodach skasowania hasła, coraz częściej pozostają bez odpowiedzi. Oczywiście, zawsze można winę zrzucić na „niedouczonych” debiutantów, ale może jest to też jakiś materiał do refleksji dla samych Wikipedystów? Wnioski z badania dość dobrze streszcza pierwsze zdanie zawartego w artykule podsumowania:

Wikipedia has changed from the encyclopedia that anyone can edit to the encyclopedia that anyone who understands the norms, socializes himself or herself, dodges the impersonal wall of semi-automated rejection, and still wants to voluntarily contribute his or her time and energy can edit.

Polecam lekturę.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop

Komentarze: 18

Dodaj komentarz »
  1. „Główny problem, któremu przyjrzeli się autorzy tekstu, to bariery wejścia związane z edytowaniem Wikipedii.”; jakość, nie ilość; „Nakładają się na to nagłaśniane przez media historie pojedynczych wpadek”; „coraz większa część redaktorów swój pierwszy kontakt z Wikipedią zyskuje za pośrednictwem wysłanego przez bota ostrzeżenia.”

    To akurat dobrze rozpoznane i zbadane przyczyny… W pl wiki boty nie wysyłają już testowych ostrzeżeń, poza przypadkiem prośby o dopisanie źródeł w artykule i informacji o usunięciu nowego brudnopisu z kategorii przeznaczonych dla artykułów. We włoskiej boty witają newbie.

    „po wystąpieniu Jimmy Walesa” – to przypisywanie zbyt dużej roli Jimbo, media zaczęły atakować wcześniej, a Jimbo tylko przedstawił głos wikipedystów nieco wyraźniej. Badacze znają niestety Wikipedię i to co się w niej dzieje (o czym się w środowisku mówi) z mediów, które same powtarzają słowa publicznie wypowiedziane przez znane im osoby. Poza tym w tym czasie to ważna była kontrowersja związana z Essjayem. Bez niej i bez kryzysu zaufania, nie byłoby tego spadku.

    „że hasła dotyczące w większym stopniu kobiet” Teraz feministki cię zjedzą 🙂

    I na koniec, to jedno z wielu, wielu badań z podobnymi wnioskami itd. Opisywane jest tu dlatego, że… napisały o nim media.

  2. Wikipedia szczyci się, że artykuły są pisane z neutralnego punktu widzenia, ale tak naprawdę przypomina ona Encyklopedię Francuską, tzn. ma ona lewicowy i antykościelny charakter.
    Gdy ktoś edytuje sobie w sporcie, muzyce itd. nikt się go nie czepia. Gdy jednak ktoś swoją przygodę z Wikipedią rozpoczyna od haseł moralnych to od razu ma problem.
    Być może w całym projekcie chodzi o to, aby przyzwyczaić ludzi do korzystania z Wikipedii, i aby wierzyli we wszystko, co tam jest napisane.
    Poza tym można napisać dobry artykuł, a ktoś później przyjdzie i pozmienia na swoje. To jest dopiero zniechęcające. W Wikipedii nic nie jest trwałe. Nawet artykuły medalowe, bo każdy może edytować.

  3. @Wizi
    Jesteś pewien, że antykościelne środowiska obchodzą dziesięciolecia w Klubie Inteligencji Katolickiej?

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Dzie%C5%84_Wikipedii_2011/Zlot_pod_Syrenk%C4%85_2011#Czas_i_miejsce

  4. Reklama
    Polityka_blog_komentarze_rec_mobile
    Polityka_blog_komentarze_rec_desktop
  5. Poza hasłami w miarę dobrze napisanymi jest sporo kompletnych bzdur, okraszonych licznymi cytatami. Że niby weryfikowalne itd. To w pełni wiedza prawdziepodobna, jak napisała p. Bator. Braki w Wikipedii nie wynikają więc tylko braku informacji ale z ambicji poszczególnych administratorów. Zamknięcie i nieprzyjazność dla piszących od dawna jest widoczna i skutkuje na polskiej Wikipedii dużym odpływem aktywnych wikipedystów. Do tego dochodzi żargon i hermetyczny niby specjalistyczny język. Środowisko Wikipedii coraz bardziej się zamyka i niechętnie patrzy na nowych użytkowników. To projekt zamierający. Na dodatek z wyraźnymi idelogicznymi preferencjami (każdy redaktor czy administrator wywalcza swój własny i preferowany pogląd na świat).

  6. Akurat przypadkiem w czasie tego szumu w mediach wydawano nową pozycję p. Bator. Psipadek? A choć data urodzin była poparta przypisem do nobliwej instytucji, to jakoś p. Bator nie miała co do niej zastrzeżeń. Co do adminów i specyfiki działania. Nierzadko celebryci mają potrzebę odmładzania się. Ciekawi mnie jednak, skąd Culture.pl, na który to serwis powoływali się autorzy hasła, wzięło tę datę?

    Więcej w temacie tutaj:

    http://blog.wikimedia.pl/2012/11/spojrzenie-wolontariuszy-wikipedii-na-sprawe-biogramu-joanny-bator/

    Ekhm. Czy mój wpis z godziny 12:49 zbyt kontrowersyjny, aby go puścić?

  7. @Jorge: kto pisał o tym tekście? ja napisałem, bo dostałem w mailu od znajomego 🙂 ale jeśli chodzi o słabą znajomość tego, co się dzieje w środku Wikipedii przez większość badaczy, jestem skłonny się zgodzić. za to nie jestem pewien, czy to wyłącznie problem badaczy. może faktycznie warto pomyśleć o jakimś projekcie badawczym, w którym uczestniczą obie strony – akademicy nie udając, że wiedzą wszystko, Wikipedyści nie bojąc się, że ktoś może mieć inne zdanie od nich.

    a co do feministek – wydaje mi się, że to co napisałem, czyli wytykanie Wikipedii genderowych dysproporcji, jest akurat bardzo o perspektywie feministycznej.

    @Zyga: Twoje wpisy wyłapał ze względu na linki nadgorliwy filtr antyspamowy, nie ma w tym drugiego dna, już puściłem. A jeśli chodzi o zamieszanie z Joanną Bator, czyli polski odpowiednik zamieszania z Rothem, to bez względu na motywacje, czy chodzi o PR, czy nie, to wydaje mi się że dotyka ono ważnego problemu. Rozumiem, że to sytuacje logiczne dla Wikipedystów i zgodne z ich zasadami, niemniej dla osób spoza ocierają się o absurd. Jak dla mnie znaczenie Wikipedii dziś jest tak duże, że czasem może warto wychylić się zza zewnętrznych linków, przecież nie zawsze wysokiej jakości. To dla mnie klasyczny przykład sprawy, o którą będąc Wikipedystą można się obrazić i obśmiać, albo zastanowić, czy nie trafia w jakąś lukę w systemie.

  8. Anegdota: koleżanka chciała opracować hasło „amerykański taniec współczesny”. Dostała odpowiedź z wiki: – Czy taki artykuł na pewno jest potrzebny?

  9. A, ok – to znajomy znalazł w mediach 🙂

    Chyba dwa lata temu społeczność wpadła na pomysł, aby na 8 marca zrobić akcję zapraszania kobiet do Wikipedii. Wikipedystki wygenerowały listę haseł, które jakoś „miały dotyczyć kobiet” i zostały zaatakowane przez feministki (oczywiście feministki pisały, bez zapoznania się z tym, kto stronę przygotował, że to zostało wymyślone przez facetów), że jest to proponowanie utrwalania nierówności. W tym kontekście określenie „hasła dotyczące w większym stopniu kobiet” jest takim właśnie utrwalaniem 🙂 Tak, czy siak, prorokuję, że w okolicach 8 marca na feministycznych stronach Facebooka znowu pojawia się infografiki pokazujące, że wiki jest robiona przez samców, którzy kobietom ograniczają możliwość wejścia do społeczności. Może nawet ta wypowiedź, jako antyfeministyczna i mizoginiczna będzie cytowana. To właściwie jedyny możliwy dialog z feministkami. Z drugiej strony, taki sam dialog głuchych jest możliwy w przypadku innych społeczności, dla których pewne wartości są na tyle silne, że „neutralny punkt widzenia” nie jest możliwy do zaakceptowania (znaczy możliwy jest jedynie do deklaratywnego zaakceptowania).

    Aczkolwiek to jest problem wygenerowany chyba przez samą Sue, która naciskała na badania genderowe w Wikimediach, a na pewno była zaangażowana, aby ten problem określać jako istotny.

    Nie wiem ruchy feministyczne z innych krajów jakoś zaczęły się włączać, aby redukować te dysproporcje. W Polsce wiki została przez feministki przekreślona. A posteriori. Akurat wynikało to z braku konsensusu na stosowanie żeńskich końców w nazwach zawodu, a co z kolei wiązało się z tym, że wikipedyści przyjęli zasadę „No original research”, więc nie uprawiają słowotwórstwa, a w odniesieniu do języka, korzystają z oficjalnych zaleceń RJP i tym podobnych instytucji. Generalnie, nie tworzą rzeczywistości, tylko tworzą kompedium zastanej wiedzy.

    Teraz sytuacja jest o tyle pogmatwana, że jeśliby wikipedystki chciały znów zwracać się do środowisk kobiecych o włączenie się do wiki, poprzednie sytuacje sporu będą przywołane oraz nagłaśniane, zniechęcające do edytowania (nie warto) i nie wiem, czy łatwo da się ten impas przełamać.

    @Kopytko

    Trzeba było odpisać, że to ciekawe zjawisko, szeroko opisywane w literaturze. To hasło też usuwano, bo wyglądało jakoś dziwnie, a teraz jest przekierowanie: http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Specjalna:Rejestr&page=Chuj

    Na początek jednak warto byłoby zrobić choć sekcję w haśle http://pl.wikipedia.org/wiki/Taniec_wsp%C3%B3%C5%82czesny

  10. Jeśli na wiki wpiszę coś stronniczego to szybko przyjdzie ktoś z drugiej strony i przeedytuje to w przeciwną stronę – a więc racjonalne będzie dla mnie od razu zastosować Neutral Point of View (czyli konsensus) – to chyba podstawowy mechanizm wikipedii i jej największe odkrycie polityczne. Ten mechanizm jednak nie działa dobrze jeśli jedna strona może poświecić na edycje więcej czasu.

  11. @Jorge: to ma tutaj marginalne znaczenie, i jasne, że gdyby nie „media”, to byśmy o tym artykule nie wiedzieli, niemniej googlam ten tekst w polskim internecie, googlam jego autorów i nie widzę absolutnie żadnych wpisów… a to dla mnie ciekawe o tyle, że to nie jest lektura na 3 minuty, a równocześnie artykuł został opublikowany 28 grudnia, czyli jest dość „świeży”

  12. @ Wizi
    Lewicowy i antykościelny? Dobre. A czytałeś coś kiedykolwiek na pl/wiki? Jest wręcz przeciwnie. Może jakieś przykłady?
    @ redaktor
    „To w pełni wiedza prawdziepodobna” A znasz inną?
    @ Anonim
    Ale przy kliku tysiącach edytorów powinno się w miarę wyrównywać… Niestety tak się nie dzieje i dlatego potrzebne są oddzielne zasady NPOV

    Ja już słyszałem, że edytuje „żydło”, cokolwiek to znaczy, ubecy, szowiniści, prawicowcy, faszyści, lewacy…

  13. Uwielbiam Wikipedie, ale artykuly czytam w roznych jezykach. Roznice sa zaskakujace. Dla kazdego, w miare inteligentnego czlowieka, Wikipedia – to „sciaga”, skrot do prawdziwej wiedzy. Zadna encyklopedia nigdy nie byla materialem zrodlowym, tylko wlasnie rodzajem drogowskazu. Dla mnie nie musi byc autorytatywna. Wystarczy by byla w miare wiarygodna. Nie bardzo rozumiem dlaczego niektorzy w Wikipedii szukaja compendium wiedzy. Przeciez nie taki jej cel.

    Ograniczenie dostepu rozumiem, ale – patrz prawo Parkinsona.

    Pozdrawiam.

  14. @Mpn
    Wikipedia reklamuje się, że jest wolną encyklopedią, no i ok; po drugie według tej reklamy może edytować każdy, no i ok. Lecz gdy spróbuje ktoś poprawić nazewnictwo haseł to już wycofanie edycji, a jeśli użytkownik zarejestrowany to i blokada. Możesz mi linkami rzucać, lecz dopóki będą na Wikipedii istnieć hasła typu „Małżeństwa homoseksualne”, no to wybacz. Jest to ewidentna walka z Kościołem.

  15. A niektórzy może nie rozumieją o czy ja piszę. Zatem Wikipedia zmienia język wprowadzając nowe pojęcia. Powołuje się owszem na jakieś tam źródła, ale przy tym wprowadza do polskiego języka nowe frazy, których w nim wcześniej nie było.
    Nie ma czegoś takiego jak „małżeństwo homoseksualne”, czy też jednopłciowe, albo małżeństwo osób tej samej płci. Małżeństwo jest zawsze związkiem między mężczyzną, a kobietą. Nawet w związkach poligamicznych zawsze zachodzi ten (męsko-żeński) układ. Wikimowa chce określić, że jest inaczej.

  16. @ Mpn
    Spróbuj dopisać w artykule o In-vitro, że po nieudanych zabiegach parom ubiegającym się o potomstwo udało się je uzyskać wskutek naprotechnologii, powołując się chociażby na http://www.opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZR/gn200918-invitro.html. tam jest odnośnik do jakiegoś czasopisma medycznego, Jako, że jesteś adminem, może Twój wpis się ostanie. Jakby nowy użytkownik o tego zaczął, to blok.

    Polecam: http://plwiki.wordpress.com/2013/01/15/sprzatanie-kodu-sprzata-kod-czyli-jak-nie-rozmawiac-z-nowicjuszem/

  17. @ Wizi
    17 stycznia o godz. 4:09

    Jak juz pisalem, dawno temu – nie nalezy traktowac Wikipedii jako ostatecznego zrodla informacji. To tylko wstep do poszukiwan prawdziwych zrodel, do ktorych istnieja liczne linki w samej Wikipedii. Zalezy, co sie chce uzyskac z Wikipedii. Wiedze – to nie to zrodlo; ogolna informacje – jak najbardziej.

    Dziwi mnie argumentacja Szanownego Komentatora, ze takie haslo jak „malzenstwo homoseksualne” moze byc traktowane jako „atak na kosciol”. Co ma piernik do wiatraka? Kosciol nie jest od malzenstw, ani homoseksualizmu. Malzenstwo mozna zawrzec w kosciele, ale niekoniecznie. Homoseksualisci sa doktrynalni wykleci z kosciola, to co sie kosciol ich czepia, jesli nie sa jego czlonkami ex definitione.

    Szanowny Komentator probuje wprowadzic tu nowe pojecie „wikimowy”, co ma nasladawac „nowomowe” z Orwell’a 1984, ale nie zauwaza, ze taki kosciol juz wprowadzil swoja „nowomowe”, podobnie, jak wczesniejsze systemy totalitarne. Wikipedia jest miedzynarodowa i reprezentuje spolecznosc globalna (ktora ma rozne wiary). Jesli kosciol wyrusza na krucjate, wysylajac takich wojownikow, jak Szanowny Komentator, to chetnie zostane Saladynem.

    Pozdrawiam.

  18. @ Wizi
    Wybacz, ale na podstawie źródła wartego tyle co nic pisał nie będę. I usunę informacje medyczne na podstawie takiego źródła. Nieważne, co cytuje to źródło. To nie jest źródło medyczne. Czyli jest niewiarygodne. I wpis by się – mam nadzieję – nie ostał Poza tym nie blokuje się nowych za nieznajomość źródeł. To ewidentne nadużycie uprawnień admińskich.

    A termin „małżeństwo osób tej płci” funkcjonuje, czy to się Kościołowi podoba, czy nie. Nie ma żadnej walki w tym się używa terminu w innym znaczeniu, niż proponowany przez daną instytucję.

  19. Nie funkcjonuje.