Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

13.02.2014
czwartek

O gatekeeperach prasowych i ich nowych bramkach

13 lutego 2014, czwartek,

Przeczytałem mój i Mirka esej z 2009 roku o medialnych gatekeeperach („bramkarzach”), który zestarzał się w dziwny sposób.

Rozróżnienie na media „bramkowe” i „bezbramkowe” jest nadal aktualny – ale rola samego gatekeepera, bramki filtrującej informacje się zmieniła. Do niedawna funkcja gatekeepera w tradycyjnym tytule polegała na filtrowaniu i wyborze tego, co użytkownik zobaczy.Dziś można odnieść przemożne wrażenie, że tradycyjne media bardzo chcą być gatekeeperami innego rodzaju – bramkami, przez które przepływają informacje o zachowaniach i preferencjach użytkowników, a nawet o nich samych: ich dane osobowe. Znaczący jest dla mnie cytat z niedawnego artykułu Vadima Makarenko o płatnych serwisach gazetowych online (zresztą tekstu bardzo ciekawego):

„Edward Lucas, legendarny publicysta ”The Economist”, jako pierwszy na s?wiecie poinformował na Twitterze o tym, z?e Wiktor Janukowycz dobił targu z Rosja?. Ed nie ma jednak poje?cia o tym, który z jego czytelników zamierza w tym miesia?cu kupic? nowe auto, a Facebook i Google to wiedza?. Dlatego to na ich rachunkach znajduje sie? dzis? blisko jedna trzecia 20 mld dol., które amerykan?ska prasa zarabiała na reklamach w 2005 r.”

Wybrzmiewa w nim rodzaj zazdrości mediów tradycyjnych wobec nowych pośredników: „gdybyśmy tylko mogli zasysać tyle informacji o ich zachowaniach”!

Tu leży oczywiście podstawowy problem z takimi serwisami jak Piano, które jest gatekeeperem mediowym na sterydach, bo dzięki byciu nakładką na wiele tytułów naraz daje spojrzenie ponad zbyt „wąską” bramką pojedynczego tytułu (Ciekawe zresztą, jak wygląda przepływ danych o użytkownikach pomiędzy Piano i poszczególnymi tytułami). Chciałbym, żeby w cenniku Piano obok ceny usługi była wyliczona wartość danych o mnie, które serwis zbierze. Albo żeby korzystanie z płatnego serwisu gwarantowało mi, że nie będzie on zbierał danych o mnie (z których potem generuje dalsze zyski).

Myślę, że najwyższa pora dobrze opisać ten „podwójny gatekeeping” prasy i mediów, takżę by lepiej zrozumieć wartość dodaną serwisów „bezbramkowych”. No i kluczowe pytanie brzmi, czy doczekamy się sytuacji, w której ze względu na podaż ze strony konsumentów któryś tytuł z pompą ogłosi, że wyłączył właśnie bramkę zbierającą dane o swoich użytkownikach.

Tymczasem okazuje się, że The Guardian, w swojej nowej strategii biznesowej „Known”, stawia na nowy gatekeeping jako źródło przychodów (cytuję za Nieman Lab):

„In brief, it?s intended to make business sense of that great Guardian global reach of nearly 40 million monthly unique visitors, shaking off their anonymity (within The Guardian?s own code of privacy and ethics, course) and making them ?known? to The Guardian. Let?s look at the mechanics of the Known Strategy ? but first, let?s consider its context.”

i

„Registration is the glue in the middle: getting readers to reveal something of themselves, then more over time. To the extent they do that, they move from being unknown hordes to potential buyers of?something.”

*
Dwa przypisy:

Wojciech Orliński w swojej książce często stosuje metaforę bramkarza – opisując nią (szkodliwe) stosowanie autoryzacji i identyfikacji użytkowników poprzez konta serwisów społecznościowych w zupełnie innych serwisach (funkcja „zaloguj się poprzez Facebook) – z perspektywy tego wątku wydaje się, że patrzy nie na te bramki, na które powinien.

Zmiana polityki abonamentowej GW uruchamia dziwne uczucia – gdzieś tyka licznik 10 tekstów do przeczytania za darmo, pytanie gdzie? Czy linkując do treści za paywallem staję się akwizytorem? (Mam wrażenie że tak, i linki tracą tym samym niewinność) Czy debata publiczna się bałkanizuje, gdy już każdy nie może po prostu kliknąć i przeczytać? Czy też odwrotnie, zapewnienie bytu finansowego tytułom prasowym jest racjonalnym sposobem podtrzymania ram tej debaty?

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop