Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

11.03.2019
poniedziałek

Edukacja w czasach Facebooka: potrzeba zmiany antysystemowej

11 marca 2019, poniedziałek,

Dwa tygodnie temu uczestniczyłem w zorganizowanym przez POLITYKĘ INSIGHT i Facebooka okrągłym stole na temat „Bezpieczeństwa wyborów w cyfrowych czasach i obrony demokracji online”. Dyskusja, jak możecie się domyślać, dotyczyła Facebooka, botów, trollów i nadchodzących wyborów (europejskich i polskich).

Jednym z gości spotkania był David Agranovich, pracujący w Facebooku na stanowisku Threat Disruption Lead. Agranovich narzucił ton dyskusji, opowiadając o wyzwaniach, jakim stawia czoła FB, mówiąc językiem operacji kontrwywiadowyczych. Ale potrzeba było jedynie 20-30 minut, by dyskusję zdominował zupełnie inny temat: edukacja.

Dlaczego tak się stało? Bo do walki z dezinformacją (i ogólnie uzdrowienia sfery publicznej online) nie wystarczą algorytmy – potrzebujemy świadomych użytkowników. Agranovich używał terminu societal resilience (coś w rodzaju „odporności społecznej”) – co przypomniało mi dyskusję u RPO na temat patostreamingu, w czasie której wielu ekspertów mówiło o potrzebie „obywatelskiego kontrwywiadu” – użytkowników aktywnie klikających zgłoszenia naruszeń.

To, że na spotkaniu o cyberbezpieczeństwie rozmawiamy o kompetencjach cyfrowych, jest znakiem czasu. Dwa-trzy lata temu rozmawialibyśmy tylko o kodowaniu, a pięć-dziesięć lat temu o tym, że użytkownicy powinni pisać blogi i tworzyć wideo. Stawki więc znacząco wzrosły, w czasach postsnowdenowskich wszyscy użytkownicy zostali wciągnięci do cyberrezerwy. Ale edukacja cyfrowa nadal kuleje, tak jak zawsze kulała.

Dlatego nieraz mam wrażenie, że temat edukacji jest poruszany czysto rytualnie – to temat przyjemny, z ogólnymi wnioskami zgodzą się uczestnicy niemal każdej dyskusji. Dyskusje o edukacji nie przekładają się na położenie odpowiedniego nacisku na działania edukacyjne w ramach kolejnych strategii cyfryzacji. Podobnie jest z inwestycjami w projekty edukacyjne – świetnie, że zarówno globalne korporacje (np. Google i Facebook), jak i polskie firmy (świetny nowy projekt Synerise) inwestują w edukację – ale te działania to ciągle krople w morzu. Zakrojony na największą w tym momencie skalę projekt Lekcja: Enter Fundacji Orange (48 mln dofinansowania z Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa) obejmie ok. 15 proc. nauczycieli. To jednocześnie dużo i ciągle za mało.

W zeszłym roku ruszyły prace nad polską strategią sztucznej inteligencji. Prace dały kolejną szansę na zaplanowanie edukacyjnej rewolucji. I w sumie nie jest najgorzej – edukacja jest jednym z czterech filarów pisanej strategii, już rusza szereg działań. Ale są one skupione – znów! – na doraźnym rozwiązaniu kwestii szkolenia specjalistów AI na uczelniach. Gdy tymczasem, jeśli faktycznie chcemy być „liderem AI”, potrzeba więcej niż wsparcia wąskiego środowiska inżynierów – naprawy systemu edukacji. Zamiast ciągłego jego łatania – przede wszystkim działaniami i energią organizacji pozarządowych, robiących wiele dobrego, ale niemogących zmienić systemu.

Piszę o potrzebie naprawy edukacji cyfrowej w momencie, gdy nauczyciele szykują strajk ogólnopolski, i brzmi to kompletnie abstrakcyjnie, absurdalnie.

I dlatego regularnie powraca mi w głowie myśl, że polski program edukacji cyfrowej, będący niezbędnym fundamentem naszego rozwoju (i naszych marzeń o polskim jednorożcu, polskiej dolinie krzemowej, polskiej potędze AI itd.), powinien mieć charakter antysystemowy: być realizowany tak, jakby szkół nie było.

Jeśli dobrze przyjrzeć się historiom o najwybitniejszych polskich, młodych informatykach, to mają one właśnie taki charakter. A są to  jedyne narracje dowodzące naszego cyfrowego sukcesu jako państwa. Liczba młodych świetnych informatyków to jedyny wskaźnik, w którym przodujemy. A skąd oni się wzięli? Na pewno nie są wynikiem potęgi polskiej szkoły jako takiej – raczej efektem pasji indywidualnych nauczycieli i mocnego środowiska profesorów akademickich, którzy ich wspierają. Wystarczy spojrzeć poza wąski krąg laureatów olimpiad czy kilku czołowych uczelni, by zobaczyć cyfrową biedę. Choćby kompletną porażkę uczelni w kształceniu nauczycieli zdolnych i gotowych uczyć dzieci o technologiach.

Jak mógłby wyglądać taki antysystemowy projekt edukacji cyfrowej? Chcąc go realizować na szybko, powinien oprzeć się na serwisach społecznościowych. Philipp Schmidt z MIT twierdzi, że wszystkiego, czego można nauczyć się w klasie lub sali wykładowej, lepiej nauczy nas YouTube (wykład Schmidta, opublikowany wiadomo gdzie).

Fot: werner22brigitte (Pixabay)

Każdy z nas zna historię kogoś, kto skutecznie uczy się w ten sposób (ja mam wśród znajomych zarówno muzyków amatorów, jak i zawodowych programistów, którzy tak nabyli kompetencje). Znam też pedagogów, którzy proponują założyć, że czas w szkole jest czasem straconym – a prawdziwa nauka zaczyna się po lekcjach. (Żeby było jasne, jestem też świadom zagrożeń wynikających z oddawania edukacji w ręce algorytmów).

Wracając do cyberbezpieczeństwa i Facebooka, antysystemowa wizja edukacyjna oznacza, że platforma powinna dużo agresywniej wykorzystywać własne narzędzia do edukacji użytkowników. Ma w końcu narzędzie, które co miesiąc ogląda kilkanaście milionów Polaków. Może więc pora na mikrotreści edukacyjne zamiast reklam przetykanych między postami znajomych? W dodatku stworzone tak, by maksymalnie angażować, przez najlepszych speców od przyciągania naszej uwagi.

Jestem dużym fanem sektora publicznego. I w porównaniu z innymi stosunkowo krótko jak katarynka opowiadam o znaczeniu kompetencji cyfrowych. Ale w przypadku braku zmiany systemowej może pora wypróbować zmianę antysystemową.

*

W piątek w Tarnowie rusza drugi Kongres Kompetencji Cyfrowych, organizowany przez Sieć Edukacji Cyfrowej Kometa – można spodziewać się porcji nowych, dobrych pomysłów na edukację cyfrową w Polsce. Zobaczymy, jak będzie z ich realizacją.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop