Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

13.03.2019
środa

Sieć WWW ma 30 lat – jej twórca ma wizję dobrej sieci na dalsze 30 lat

13 marca 2019, środa,

30 lat i jeden dzień temu Tim Berners-Lee, naukowiec z instytutu badawczego CERN, wymyślił internet. Po 30 latach, kierowany tę samą wizją co wtedy, wzywa do wspólnej pracy na rzecz lepszego internetu.Mówiąc precyzyjnie, wymyślił sieć hiperlinkowanych treści World Wide Web. 15 lat temu wytknąłbym tę pomyłkę. Ale patrząc z perspektywy lat, internet, który znamy, z którego korzystamy, to właśnie World Wide Web. Prawdziwy internet działa gdzieś pod spodem WWW, w czeluściach, do których mało kto zagląda.

„Internet, który znamy” – może raczej internet, który znaliśmy. Internet dzisiaj ma coraz mniej wspólnego z wizją Tima Bernersa-Lee. Hiperlinki były symbolem (namacalnym!) decentralizacji komunikacji – a od decentralizacji blisko do demokracji. A sama WWW opiera się na wizji człowieka jako aktywnego użytkownika – w systemie sieci bycie twórcą jest równie łatwe co odbiorcą.

Schemat rozproszonej sieci (autorstwa Paula Barana, duchowego ojca chrzestnego Tima Bernersa-Lee)
wisi w biurze mojej fundacji.

Internet, który dziś znamy, jest coraz bardziej scentralizowany w rękach „Big Tech”; osoby korzystające z internetu przez komórkę (a tych jest coraz więcej), zamiast surfować po otwartej przestrzeni WWW, siedzą w zamkniętych przestrzeniach apek; a prawodawcy mają coraz większą chrapkę, by nałożyć knebel na swobodne hiperlinkowanie. Świat się zmienia, sieć się zmienia.

I dlatego wizja Tima Bernersa-Lee – otwartej sieci komunikacyjnej – jest dziś tak ważna. Błędem jest myśleć o WWW jako anachronizmie, którego czas minął. Dziś, bardziej niż kiedykolwiek, koncepcja Bernersa-Lee (budująca na ideach innych osób, choćby Vannevara Busha czy Teda Nelsona) jest aktualna. Na jej bazie możemy budować projekt lepszego internetu.

Jestem dość zmęczony narzekaniem, że internet popsuł się kilka lat temu (symbolicznym momentem katastrofy były najpierw doniesienia Snowdena, a potem sprawa Cambridge Analytica) na dobre. Że pozytywna technologia niczym dobry dr Jekyll została przemieniona w narzędzie opresji i niewiele da się z tym zrobić. Że oddaliśmy swoją wolność za sweetfocie i garść spersonalizowanych reklam.

Taka postawa odbiera nam bowiem wolę do działania. Dlatego jestem fanem Tima Bernersa-Lee, który po 30 latach pisze:

If we give up on building a better web now, then the web will not have failed us. We will have failed the web.

W opublikowanym z okazji rocznicy tekście Berners-Lee definiuje powinności rządów, firm komercyjnych i obywateli. Skupmy się na punkcie ostatnim:

And most important of all, citizens must hold companies and governments accountable for the commitments they make, and demand that both respect the web as a global community with citizens at its heart.

Obywatele muszą rozliczać rządy i firmy z ich zobowiązań i żądać takiej sieci, która jest „globalną społecznością mającą na uwadze w pierwszej kolejności dobro obywateli”.

Tim Berners-Lee pisze oczywiście do Was wszystkich, drodzy czytelnicy. I zachęca do wspólnego tworzenia Contract for the Web – globalnego porozumienia na rzecz lepszej sieci.

*

Podoba mi się symbolika obchodów rocznicy WWW – Tim Berners-Lee zaczął je wczoraj rano w CERN w Genewie, wieczór spędził w Londynie, ale kończy je w Lagos, gdzie odwiedza Women’s Technology Empowerment Center. Sygnał jest jasny: panowie, nie zbudujemy dobrej sieci sami!

Polecam tekst Edwina Bendyka, pokazujący WWW w szybko zarysowanym kontekście historycznym.

Bendyk zadaje dobre pytanie: czy jest jakiś związek między WWW i upadkiem komunizmu? Moim zdaniem nikły. Żyjemy w społeczeństwie, które w latach 90. było skupione na transformacji ustrojowej i ekonomicznej i poza wąskim gronem elit informatycznych pomijało zachodzącą dookoła rewolucję technologiczną. W alternatywnej – moim zdaniem lepszej dla nas – rzeczywistości w rządzie Mazowieckiego pracował minister cyfryzacji.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop