Reklama
Polityka_blog_top_bill_desktop
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot1
Polityka_blog_top_bill_mobile_Adslot2
Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości Kultura 2.0 - Cyfrowy wymiar przyszłości

9.02.2020
niedziela

Jego suwerenność TikTok (słowniczek sztucznej kultury, cz. 4)

9 lutego 2020, niedziela,

Dzisiaj zaczynamy od memów rozprzestrzeniających się szybciej niż wirusy, by dojść do fundamentalnych pytań o wolność w internecie. Będzie o geopolityce schowanej między remiksami i memami.

Ilustracja: Joanna Tarkowska

T jak TikTok

Dzieciaki kochają TikToka za idealne wdrożenie wizji oddolnie tworzonych, remiksowanych treści i obietnicę, że każdy może być influencerem.

Biznes i marketingowcy fascynują się tempem wzrostu TikToka. Serwis przebija najpopularniejsze platformy pod względem przyrostu użytkowników i dobił już do (kosmicznej) liczby 1,5 miliarda użytkowników – mamy kolejną „globalną wspólnotę ludzi i algorytmów”.

Mnie TikTok interesuje, bo jego popularność całkowicie zmienia debatę o platformach internetowych, ich wymiarze geopolitycznym czy nadzorze demokratycznym nad nimi (to pokazuje jak daleką drogę przeszedł ten blog – kiedyś pisałbym o tym, że TikTok to kultura remiksu). Dotychczas europejska debata o platformach dotyczyła tego, jak ujarzmić zagraniczne korporacje, które wyrosły dzięki amerykańskiemu podejściu laissez-faire do regulacji mediów. W przypadku TikToka musimy nauczyć się negocjować reguły moderowania treści z firmą chińską (a więc także chińskim rządem).

Pod koniec 2019 roku mieliśmy przedsmak debat, które nas czekają. W listopadzie TikTok zablokował nagranie Ferozy Aziz, amerykańskiej Muzułmanki, która pod przykrywką klipu na temat podkręcania rzęs nagrała polityczne wideo o prześladowaniu Muzułmanów w chińskim Sinciangu.

Jednocześnie Guardian i Nezpolitik zaczęły publikować pierwsze doniesienia o praktykach moderacji treści. Sam system nie różni się bardzo od tych stosowanych przez inne platformy – miks automatycznego filtrowania i pracy ludzkich moderatorów jest podobnie uznaniowy. Pojawia się tylko pytanie, w jakim stopniu kontrolowany przez chińską firmę serwis jest zależny od chińskiej władzy. W Stanach trwa dochodzenie mające na celu sprawdzić, czy TikTok jest zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego. Jak pyta MIT Technology Review, „czy aplikacja, która wyniosła na szczyty piosenkę „Old Time Road” może równie łatwo rozłożyć na łopatki USA”?

W tym sensie kontrowersje wokół TikToka mogą być ważniejsze od tych dotyczących sieci 5G. Debata nad zagrożeniami geopolitycznymi związanymi z technologią 5G ciągle trwa w najlepsze, ale sama technologia jest wdrażana powoli. Tymczasem z TikToka rok temu korzystało 6 milionów Polaków, dziś jest ich pewnie kilka milionów więcej. A Maria Jeleniewska, siedemnastolatka z Poznania, królowa Tik Toka, ma ponad 8 milionów followerów i stos najlepszych wideo w popularnej kategorii filmików „transition”.

I to jest w TikToku fascynujące. Geopolityka na poziomie twardej technologii jest czymś zrozumiałym. Geopolityka schowana między infulencerami i memami, między remiksami i wiralami jest czymś, na co warto zwrócić uwagę.

(I jeszcze w bonusie: Tik Tok zamierza zdemokratyzować możliwość robienia deep fake’ów).

S jak suwerenność

I tym samym zahaczamy o najważniejsze być może hasło dotyczące technologii sieciowych w latach dwudziestych. 25 lat temu John Perry Barlow wyobraził sobie suwerenną, niepodległą cyberprzestrzeń jako przestrzeń wolną od tradycyjnych form kontroli. Współczesne dyskusje o suwerenności dotyczą tego, jak tę kontrolę odzyskać – w sytuacji, gdy będąc w sieci tracimy tę kontrolę na rzecz innych. A kluczowe pytanie brzmi, kto ma być suwerenny.

Suwerenność oznacza możliwość decydowania o tym, jak wykorzystywana jest technologia: infrastruktura, treści lub dane. Popularność hasła „suwerenność”, stosowanego w odniesieniu do internetu i technologii, jest miarą tego, jak bardzo skończyła się epoka, której symbolicznym początkiem było wymyślenie World Wide Web przez Tima Berners Lee. Mówiąc „suwerenny”, kwestionujemy wizję otwartego internetu, łączącego ze sobą ludzi, instytucje i państwa. Myślenie o suwerenności oznacza lęk przed kontaktem, który umożliwia internet.

O suwerenności mówią od jakiegoś czasu wszyscy. Lewicowe DIEM25 Varoufakisa i progresywne władze Barcelony. Ale termin jest też modny na prawicy – używa go profesor Zybertowicz oraz rządy państw BRICS. Wice-przewodnicząca Komisji Europejskiej Margrethe Vestager mówi o suwerenności technologicznej Europy. Aral Balkan oraz inni działacze cyfrowi opowiadający się za radykaną decentralizacją mówią o suwerenności cyfrowej na poziomie jednostkowych użytkowników. Listę można by mnożyć.

W opublikowanej w zeszłym roku wizji Shared Digital Europe – Wspólnej Cyfrowej Europy, której jestem współautorem, piszemy: „Musimy odzyskać suwerenność cyfrową i stworzyć Wspólną Cyfrową Europę, opartą na wartościach demokratycznych i dążącą do równości i sprawiedliwości społecznej”. Mówienie o suwerenności nie wyklucza myślenia w kategoriach dobra wspólnego i otwartej komunikacji, która jest mi tak bliska. Ale pokazuje, że te wartości nie są dane – muszą być wypracowane przez aktorów, którzy równie dobrze mogą się od siebie odciąć. To w imię cyfrowej suwerenności Rosjanie testują odcinanie Runetu od reszty internetu.

Wracając do TikToka – apka pokazuje, że kontakt każdego z każdym jest w czasach post-internetowych czymś oczywistym. To dlatego Maria Jeleniewska stała się tak szybko królową sieci, z milionowymi zasięgami. Dużo ciekawsze jest związane z Tik Tokiem pytanie o suwerenność – o to, czy przypadkiem najbardziej suwerenny nie jest twórca i właściciel platformy takiej jak Tik Tok. Kontroluje bowiem zachowania wszystkich swoich użytkowników.

Czy uda się nam być suwerennym? W latach 20ych będzie to najważniejsze pytanie. Kibicuję Europie w poszukiwaniu własnego modelu rozwoju cyfrowego, który by nam wszystkim suwerenność cyfrową gwarantował. To prowadzi nas zresztą do tematu roli mediów publicznych w czasach platform internetowych.

Polecam wcześniejsze części tego słowniczka.

Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_mobile
Reklama
Polityka_blog_bottom_rec_desktop